Spis treści
Co za emocje! Legia Warszawa odwróciła losy meczu w Lidze Mistrzów
Kibice zgromadzeni na hali w Warszawie byli świadkami prawdziwego sportowego thrillera! Legia Warszawa po niesamowicie zaciętym i pełnym zwrotów akcji meczu pokonała turecki Galatasaray Stambuł 79:72 w 3. kolejce koszykarskiej Ligi Mistrzów. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Jeszcze przed ostatnią kwartą legioniści przegrywali, ale w decydujących minutach pokazali charakter i w wielkim stylu przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Rollercoaster na parkiecie. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk
Spotkanie od samego początku trzymało w napięciu. Goście ze Stambułu szybko objęli prowadzenie 5:0, ale gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Dzięki punktom Györgya Golomána i trójce Michała Kolendy szybko doprowadzili do remisu, a po chwili sami wyszli na prowadzenie 14:9. Niestety, końcówka pierwszej kwarty należała do Galatasaray, które zakończyło ją z siedmiopunktową przewagą (21:14).
Druga odsłona to z kolei popis legionistów. Kapitalnie w mecz wszedł Zach Freemantle, który w pojedynkę zdobył osiem punktów z rzędu. Po celnym rzucie zza łuku Argustera Danielsa IV Legia prowadziła już 29:22. Do przerwy goście zdołali odrobić część strat, ale to warszawianie schodzili do szatni z minimalnym prowadzeniem 34:32.
Po zmianie stron walka rozgorzała na nowo. Początkowo żadna z drużyn nie potrafiła zbudować większej przewagi. Legia prowadziła już nawet 43:37, ale wtedy do głosu doszli rywale. Liderem Galatasaray był Chimezie Metu, który raz za razem trafiał do kosza. To głównie dzięki niemu turecki zespół nie tylko odrobił straty, ale przed ostatnią kwartą prowadził 58:53.
Ostatnia kwarta to prawdziwy popis! Tak odwrócili losy meczu
Wydawało się, że goście kontrolują sytuację, ale legioniści nie złożyli broni. Decydującą kwartę rozpoczęli z ogromną determinacją. Sygnał do ataku dali Markus Ilver i niezawodny tego wieczoru Zach Freemantle. To właśnie Ilver celnym rzutem za trzy punkty wyprowadził Legię na prowadzenie 60:58, a na hali zapanowała euforia.
Końcówka to prawdziwa wojna nerwów. Na pięć minut przed końcem na tablicy wyników widniał remis 62:62. Wtedy jednak kluczowe akcje przeprowadzili Kristers Zoriks i kapitan drużyny, Michał Kolenda. Ten pierwszy zdobył trzy punkty w jednej akcji, a Kolenda dorzucił celną „trójkę”, dając Legii prowadzenie 68:63. Tej przewagi warszawianie nie oddali już do końca, pieczętując wygraną celnymi rzutami wolnymi.
Bohaterowie wieczoru w Warszawie
Ostatecznie Legia Warszawa pokonała Galatasaray Stambuł 79:72, a kibice mogli świętować wielki triumf. Bohaterem spotkania bez wątpienia był Zach Freemantle, który zdobył aż 23 punkty. Świetnie wspierali go Arguster Daniels (17 punktów), György Golomán (16 punktów) i Kristers Zoriks (12 punktów). W zespole gości najskuteczniejszy był Chimezie Metu, autor 24 punktów, ale jego znakomita postawa nie wystarczyła, by zatrzymać rozpędzonych legionistów.