Kadra Jana Urbana z najgorszymi wynikami od 26 lat
Wrześniowe i październikowe starcia w Lidze Narodów uwydatniły, że bilans polskich piłkarzy w 2026 roku prezentuje się niezwykle słabo, opierając się zaledwie na dwóch zwycięstwach w ośmiu spotkaniach. Ostatni raz sytuacja, gdy reprezentacja Polski odniosła tylko dwa triumfy w pierwszych dziesięciu miesiącach roku, miała miejsce dokładnie 26 lat temu, gdy kadrę przejmował Jerzy Engel na początku 2000 roku. W kolejnych latach Biało-Czerwoni notowali przynajmniej po trzy wygrane mecze w analogicznym okresie.
Nie żyje wybitny polski trener. Stworzył potęgę i zdobył 9 mistrzostw Polski
Drużyna pod wodzą Jana Urbana zainaugurowała ten rok w marcu obiecującym zwycięstwem 2:1 nad Albanią w półfinale baraży do Mistrzostw Świata 2026, lecz późniejsza przegrana 2:3 w decydującym starciu ze Szwecją zapoczątkowała serię niepowodzeń. Po nieudanych barażach Polacy ulegli w towarzyskim meczu Ukrainie 0:2, a z Nigerią zremisowali 2:2, ratując wynik bramką zdobytą w doliczonym czasie gry. Zwieńczeniem tego okresu było ostatnie zgrupowanie, podczas którego zanotowano rozczarowujące rezultaty w czterech starciach Ligi Narodów UEFA.
Tegoroczne wyniki reprezentacji Polski w 2026 roku prezentują się dramatycznie:
- 0:1 w meczu z Bośnią i Hercegowiną (5 października)
- 6:0 w starciu z Rumunią (2 października)
- 1:3 w pojedynku ze Szwecją (28 września)
- 0:0 w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną (25 września)
- 2:2 w rywalizacji z Nigerią (3 czerwca)
- 0:2 w konfrontacji z Ukrainą (31 maja)
- 2:3 w meczu ze Szwecją (31 marca)
- 2:1 w starciu z Albanią (26 marca)
Podsumowując tegoroczne występy, polscy piłkarze w ośmiu spotkaniach zaliczyli zaledwie dwie wygrane, dwa razy podzielili się punktami i ponieśli aż cztery porażki. Szansa na poprawę tych fatalnych statystyk nadejdzie najwcześniej 14 listopada, kiedy to w Bukareszcie zmierzą się z Rumunią, która dotąd nie zdobyła ani jednego punktu. Z kolei 17 listopada we Wrocławiu odbędzie się rewanżowy mecz ze Szwecją.
Koszmarny błąd Szymańskiego z meczu Bośnia - Polska. Bednarek schodzi na dalszy plan
Co ciekawe, nawet w trudnym 2020 roku, naznaczonym pandemią, kiedy to do sierpnia nie rozegrano żadnych spotkań międzynarodowych, wyniki Biało-Czerwonych były znacznie lepsze niż teraz. Zespół prowadzony wtedy przez Jerzego Brzęczka zdołał w zaledwie dwa jesienne miesiące zanotować trzy zwycięstwa, do których dołożył jeden remis i jedną porażkę.
Dla kontrastu, początki kadencji Jana Urbana zapowiadały się bardzo optymistycznie. Pomiędzy wrześniem a grudniem 2025 roku jego zespół nie zaznał goryczy porażki, notując cztery zwycięstwa i dwa remisy, jednak bieżące wyniki wskazują, że tamte sukcesy były jedynie początkiem złego.