- Wiadomość o śmierci Andrzeja Drużkowskiego obiegła sportowy świat.
- Wybitny trener polskich szczypiornistek zmarł w Norwegii, mając 77 lat.
- Na przełomie XX i XXI wieku szkoleniowiec zdominował ligę z Montexem Lublin, zdobywając dziewięć tytułów mistrzowskich, wygrywając Puchar EHF oraz dwukrotnie docierając do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń.
Nie żyje Andrzej Drużkowski, wybitny trener piłki ręcznej
Szkoleniowiec ukończył warszawską Akademię Wychowania Fizycznego, a swoją karierę na ławce trenerskiej rozpoczął w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Prowadził elbląskie drużyny Truso oraz Start, z którym w 1977 roku wywalczył awans do elity. Pod koniec lat osiemdziesiątych przeniósł się do Norwegii, przejmując stery w pierwszoligowym zespole Nidelv Trondheim. Najbardziej owocny okres jego kariery przypadł na lata 1994-2003, kiedy z Montexem Lublin seryjnie zdobywał mistrzostwo Polski, dorzucając do tego sześć triumfów w krajowym pucharze.
Zaskakujące sceny przed meczem Bośnia - Polska. Tak Bośniacy potraktowali Polaków
W tamtym czasie lubelski zespół był ceniony także na arenie międzynarodowej. Drużyna sześciokrotnie awansowała do fazy grupowej Ligi Mistrzyń, a w sezonach 1999/2000 oraz 2001/2002 grała w ćwierćfinale tych elitarnych rozgrywek. Największym europejskim sukcesem było zdobycie Pucharu EHF w 2001 roku, po finałowym zwycięstwie nad chorwacką ekipą Podravka Koprivnica.
„Odszedł Trener Andrzej Drużkowski. Legenda, która stworzyła potęgę lubelskiego handballu" – przekazał w oficjalnym komunikacie w mediach społecznościowych klub MKS Lublin, potwierdzając tragiczne doniesienia.
Na początku XXI wieku, gdy zawodniczki z Lublina dominowały w kadrze narodowej, uznany szkoleniowiec pełnił funkcję asystenta pierwszego trenera reprezentacji, Marka Karpińskiego. Następnie na krótko związał się z Kolporterem Kielce, by wkrótce powrócić do prowadzenia Startu Elbląg. W 2010 roku ostatecznie wyemigrował do Norwegii, gdzie kontynuował pracę jako trener zespołu Rarvik IL, a także zajął się szkoleniem tamtejszej młodzieży i pracą w szkole.
„Odszedł wielki człowiek i niezwykle ważna postać polskiego sportu. Cześć Jego Pamięci" – podsumował w swoim pożegnaniu lubelski zespół.