Błyskawiczny gol w meczu otwarcia MŚ 2026. Fatalny błąd RPA w starciu z Meksykiem

2026-06-11 22:03

Tegoroczne mistrzostwa świata wystartowały spotkaniem reprezentacji Meksyku z drużyną RPA. Sytuacja przypomina turniej zorganizowany 16 lat temu na południu Afryki. Tym razem jednak kibice czekali na pierwsze trafienie zaledwie 9 minut! Poważny błąd afrykańskiej obrony w okolicach własnego pola karnego bezlitośnie wykorzystał Julian Quinones, czym wywołał prawdziwą euforię na trybunach legendarnego Estadio Azteca.

MŚ 2026: Meksyk - RPA
Autor: EPA/ PAP MŚ 2026: Meksyk - RPA
  • Inauguracja piłkarskich Mistrzostw Świata 2026 rozpoczęła się od starcia Meksyku z RPA.
  • Gospodarze wyszli na prowadzenie w dziewiątej minucie, a autorem pierwszego gola na turnieju został Julian Quinones.
  • Wideo z historycznym trafieniem tegorocznego mundialu można obejrzeć w dalszej części materiału.

Mecz Meksyk - RPA na MŚ 2026. Pierwsza bramka turnieju padła w 9. minucie

Szesnaście lat temu na afrykańskiej ziemi, kibice na całym świecie musieli czekać aż 55 minut na pierwszą, ikoniczną bramkę turnieju. Zdobył ją Siphiwe Tshabalala, a jego potężne uderzenie i charakterystyczny taniec radości przy akompaniamencie wuwuzeli przeszły do legendy mundiali. Tamto spotkanie zakończyło się remisem 1:1, po tym jak wyrównał meksykański weteran Rafael Márquez, pozostawiając pewien niedosyt u gospodarzy. Tym razem historia napisała zupełnie inny scenariusz, a kibice zgromadzeni na wypełnionym po brzegi stadionie nie musieli długo czekać na emocje.

Tyla gwiazdą meczu otwarcia MŚ 2026. Królowa popu z RPA błyszczała na stadionie!

Od pierwszego gwizdka sędziego to reprezentacja Meksyku, niesiona ogłuszającym dopingiem, narzuciła rywalom niezwykle wysokie tempo gry. Agresywny, wysoki pressing okazał się kluczem do sukcesu. Już w 9. minucie spotkania ta taktyka przyniosła efekt!

Zawodnicy RPA, próbując rozegrać piłkę od własnej bramki, popełnili katastrofalny błąd. Po krótkim podaniu od bramkarza Ronwena Williamsa, obrońcy stracili futbolówkę na rzecz czujnych Meksykanów tuż przed polem karnym. Piłka błyskawicznie trafiła pod nogi Juliana Quinonesa. Napastnik nie zmarnował tej wymarzonej okazji - z zimną krwią wbiegł w pole karne, zwiódł jednego z obrońców i precyzyjnym, mocnym strzałem posłał piłkę między nogami bezradnego Williamsa, wywołując eksplozję radości na trybunach.

W której drużynie grał ten piłkarz?
Pytanie 1 z 10
Frank Lampard