Spis treści
Zaskakujące wyznanie Moniki Richardson o byciu singielką. Nie zabrakło uszczypliwości w stronę byłych partnerów
Sfera romantyczna Moniki Richardson od dawna przyciąga uwagę prasy i portali plotkarskich. Prezenterka telewizyjna ma na swoim koncie kilka głośnych romansów i otwarcie przyznaje, że nie wszystkie z nich miały szczęśliwy finał. Podczas najświeższego odcinka podcastu MamaDu zdecydowała się na szczerość dotyczącą swoich obecnych spraw osobistych. Stwierdziła, że kolejne miesiące spędzone bez drugiej połówki mocno zweryfikowały jej podejście do miłości i pomogły jej odzyskać równowagę duchową.
Zobacz też: Dwa lata sama i taka zmiana! Monika Richardson zdradziła, co dała jej samotność
Monika Richardson odnalazła spokój bez miłości. Jej pociechy są wniebowzięte!
Dziennikarka stwierdziła, że okres życia w pojedynkę okazał się dla niej niezwykle ważny. Podkreśliła, że brak mężczyzny u boku nie jest dla niej powodem do załamywania rąk, a raczej życiową lekcją, z której wyciągnęła wiele wniosków.
Prezenterka pokusiła się także o dosadne ocenienie swoich minionych romansów. Nie ukrywała, że po zakończeniu małżeństwa z ojcem swoich dzieci starała się angażować w nowe relacje. Patrząc wstecz, uważa jednak, że były to chybione wybory.
Wypowiedzi gwiazdy dowodzą, że obecnie z dużą rezerwą podchodzi do swoich wcześniejszych decyzji uczuciowych. Jak sugeruje, ten moment w życiu dał jej przestrzeń na zadbanie o własne potrzeby oraz relacje z najbliższymi, zamiast usilnego poszukiwania nowej miłości. Czy te słowa to ukryty przytyk w stronę jej dawnych ukochanych?
Zobacz też: Monika Richardson ROZLICZA Zbigniewa Zamachowskiego! Padły brutalne słowa
Ten drugi rok, który się właśnie kończy mojej singlowatości, jest dla mnie jak dar. Mam też wrażenie, że te moje dzieciaki oddychają z ulgą, bo między ich ojcem, a moją samotnością zdarzyło się jeszcze kilku mężczyzn i mówiąc delikatnie, żeby też ich nie obrazić, nie były to strzały w dziesiątkę