Tomasz Sekielski nie zdążył spotkać się z Andrzejem Morozowskim przed jego śmiercią. Teraz w poruszających słowach pożegnał przyjaciela

Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski tworzyli niezapomniany duet na antenie TVN-u. Po latach współpracy i przyjaźni przyszło im się rozstać na zawsze. Andrzej Morozowski zmarł 4 sierpnia w wieku 69 lat po wyczerpującej walce z chorobą nowotworową. Sekielski zamieścił w sieci przejmujący wpis, w którym wyraził głęboki żal, że nie zdołał spotkać się z przyjacielem, by pożegnać go osobiście.

Nie żyje Andrzej Morozowski

Informacja o śmierci Andrzeja Morozowskiego wywołała ogromne poruszenie zarówno w branży medialnej, jak i wśród telewidzów. Wielu dziennikarzy wspomina swojego zmarłego kolegę po fachu. Głos zabrał również Tomasz Sekielski, który wspólnie z Morozowskim tworzył przez wiele lat jeden z najpopularniejszych duetów polskiej telewizji.

Przez długi czas dziennikarze wspólnie prowadzili kultowy program "Teraz my!". Audycja zapisała się na kartach historii rodzimych mediów. Charakterystyczne dla formatu wywiady z politykami, ujawnianie afer oraz ostre, celne pytania sprawiły, że duet zyskał miano jednego z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych na polskiej scenie telewizyjnej.

Zobacz także: Nie żyje słynny dziennikarz telewizyjny! Gwiazda TVN długo walczyła z ciężką chorobą

Tomasz Sekielski pożegnał Andrzeja Morozowskiego. Opublikował poruszający wpis

Reagując na tragiczne wieści, Tomasz Sekielski zamieścił w sieci wzruszające słowa. W swoim pożegnaniu nawiązał do lat wspólnej pracy, wyraził wdzięczność za okazane mu wsparcie oraz zaznaczył, że stracił nie tylko znakomitego dziennikarza, ale też dobrego znajomego, który był dla niego nauczycielem zawodu. Jego publikacja pełna jest refleksji nad ich relacją i wspomnień chwil, które na zawsze pozostawił w sercu.

Nie żyje Andrzej Morozowski. Wciąż trudno mi w to uwierzyć. To wielka strata nie tylko dla polskiego dziennikarstwa… Żegnaj Przyjacielu - napisał Sekielski.

I powiedział:

Wciąż nie mogę uwierzyć, że mam mówić o Andrzeju Morozowskim w czasie przeszłym. Choć zdawałem sobie sprawę z tego, jak ciężko jest chory, to gdy dowiedziałem się o smierci, byłem zaskoczony. Gdzies tam z tyłu głowy wierzyłem, że uda mu się wykaraskać. (...) Był jedną z tych postaci w mediach, które uczuły mnie zawodu. (...) Tworzyliśmy wspólnie programy, ujawnialiśmy afery, przeżyliśmy wiele niesamowitych momentów. Bardzo żałuję, że już go nie ma, ale myślę, że jego praca i wspomnienia o nim będą trwały bardzo długo. Chcę powiedzieć: żegnaj. Bardzo żałuję, że nie zdążyłem się z tobą pożegnać... Do zobaczenia gdzieś tam, kiedyś.

Podczas wygłaszania tych słów Sekielski, który jest o 17 lat młodszy od zmarłego dziennikarza, miał duże trudności z ukryciem wzruszenia.

Zobacz także: Mało kto wiedział o rodzinnych przeżyciach Andrzeja Morozowskiego. Jego syn walczył o życie

Andrzej Morozowski przegrał walkę z nowotworem

Andrzej Morozowski przez wiele miesięcy toczył batalię z groźną chorobą. Z tego powodu zmuszony był zniknąć z ekranów telewizorów. Choć leczenie było skomplikowane i wyczerpujące, dziennikarz powrócił do pełnienia swoich obowiązków zawodowych, co spotkało się z ogromnym uznaniem. Jego postawa świadczyła o wyjątkowym uporze oraz pasji do dziennikarstwa. Niestety, ostatecznie zmarł w wieku 69 lat, pokonany przez chorobę.

Zobacz więcej zdjęć. Pogrzeb Marii Zięby w "Na Wspólnej". Na grobie stanęło to samo zdjęcie, co podczas pożegnania Bożeny Dykiel! 

SEKIELSKI: Należy uregulować niejasny podział władzy w Polsce