Przez kredyt we frankach ma poważne kłopoty. To ona śpiewała kiedyś "Lepszy model"

Kilkanaście lat temu wszystkie stacje radiowe grały numer "Lepszy model". Za ten ogromny hit odpowiada Kasia Klich, której kariera niestety nie nabrała skrzydeł. Ponownie zrobiło się o niej głośno za sprawą problemów finansowych. Niestety przez kredyt we frankach ma poważne kłopoty.

Znów się zepsułeś i wiem co zrobię, zamienię Ciebie na lepszy model - tak lata temu śpiewała Kasia Klich. To właśnie ta artystka odpowiedzialna jest za numer "Lepszy model", który miał swoją premierę w 2002 roku i przyniósł jej ogólnopolską rozpoznawalność. Numer grała każda stacja radiowa, a sama Kasia Klich była aż trzykrotnie nominowana do Fryderyka i ostatecznie wygrała plebiscyt w kategorii "Nowa twarz fonografii". Przez ostatnich kilkanaście lat było jednak o niej bardzo cicho. Mimo iż wydała wiele numerów i albumów, to nie przyłożyło się to pozytywnie na jej karierę. Kasia Klich odeszła rozczarowana w cień, a ponownie głośno zrobiło się o niej w wyniku problemów, które dotknęły jej sferę prywatną.

ZOBACZ TAKŻE: Tak wygląda Iwona Pavlović bez makijażu. Zachwyciła internautów zdjęciem z treningu

Kasia Klich i jej "Lepszy model" królowały na listach przebojów! Jak dziś wygląda artystka i jak potoczyły się jej dalsze losy?

Kasia Klich. Co dziś robi autorka hitu "Lepszy model"?

Ponownie o Kasi Klich zrobiło się głośno nie ze względu na jej twórczość, lecz problemy finansowe. Artystka w rozmowie z "Co Za Tydzień" wyjawiła, że ma poważne problemy prywatne i wiedzie normalne życie. Niestety w tej całej rzeczywistości daje jej w kość kredyt we frankach, który wzięła kilka lat temu, który dziś urósł jej do niebotycznych rozmiarów:

- Nie będę koloryzować rzeczywistości, w której żyję. Jestem do bólu normalna i zwyczajna. Mam potworny kredyt, pewnie jak wielu ludzi w tej chwili. Za chwilę się zaczyna moja walka sądowa. Wszystkie oszczędności, zarobione pieniądze ładujemy w spłacanie kredytu, który naprawdę urósł nam do niebotycznych rozmiarów - zdradziła w "Co Za Tydzień".

Kasia Klich dodała także, że wzięcie kredytu we frankach było fatalną decyzją i nie powinna była się na nią zgodzić, jednak uległa pracownikom banku, którzy mocno ją do tego namawiali.

- Uprzedzając tych, co powiedzą, że sama tego chciałam. Nie, tak nie było. Zostałam do tego zmuszona przez bank, który nie chciał mi dać kredytu w złotówkach. Powiedziano mi, że przy wolnym zawodzie dostanę kredyt we frankach, który jest wspaniały. A ja się nie znam na bankowości. (...) Jeśli się zwracam fachowca w jakiejś dziedzinie z prośbą o poradę, to ufam, że chce dla mnie jak najlepiej.

Kasia Klich mimo problemów wciąż walczy o lepsze jutro. Artystka cały czas jest aktywna w social mediach, gdzie można zobaczyć jej prywatne zdjęcia z ukochanym, a także smakołyki, które pichci w kuchni.