Gwiazda słynie z bardzo regularnego prowadzenia konta na Instagramie. Na jej profilu często goszczą kulisy telewizyjnej kariery, a także zapisy z różnych wyjazdów i istotnych momentów prywatnych. Dziennikarka nierzadko przypomina, że jej grafik jest niezwykle napięty. Zupełnie niespodziewana sytuacja zdrowotna wymusiła na niej dłuższą przerwę od pracy.
Własną kondycję zdrowotną dziennikarka szczegółowo relacjonowała publicznie już wcześniej. Zrobiła to w kwietniu 2026 roku w wywiadzie udzielonym „Super Expressowi”.
Czytaj również: Nie żyje 49-letnia influencerka. Zachorowała na wczesną wersję choroby Alzhaimera
„Mam za sobą kilka omdleń i dwa pobyty w szpitalu. Zbudowanie i ukończenie tak wielkiego projektu, jak muzeum, równolegle opieka nad chorym byłym mężem, utrzymanie córki na studiach i praca zawodowa. To bardzo dużo jak na jedną osobę. Niestety skrajne przemęczenie zrobiło swoje i organizm powiedział stop. Staram się powoli wracać do zdrowia” – wyznała wówczas Magdalena Ogórek na łamach „Super Expressu”.
Dokładnie 1 sierpnia 2026 roku na Instagramie prezenterki zagościł kolejny bardzo alarmujący wpis. Gwiazda pochwaliła się ujęciem prosto z placówki medycznej, wyraźnie sugerując, że spędziła tam już parę dób. Wynikające z tego faktu komplikacje zablokowały jej planowy występ przed telewizyjnymi kamerami.
„Kochani, ostatnie dni tak, dlatego dzisiaj nie będę z wami o 17.00. Istnieje szansa, że dostarczą mnie wieczorem do programu” – przekazała Magdalena Ogórek swoim fanom w serwisie Instagram.
Prezenterka nie zdradziła oficjalnych przyczyn pobytu na oddziale medycznym, milcząc na temat swoich dolegliwości. Ton zamieszczonego komunikatu sugeruje jednak, że kobieta liczy na błyskawiczne wyzdrowienie. Gwiazda nie wykluczyła powrotu do prowadzenia swojego telewizyjnego formatu jeszcze tego samego dnia.
Zobacz też: Tak wyglądała żona Rafała Brzozowskiego. Postawiła na nietypowy kolor sukni. Co za klasa!