Spis treści
Smutne informacje dotarły do nas zza oceanu. Odszedł Vincent Pastore, który zdobył sympatię widzów na całym świecie występując w hitowej "Rodzinie Soprano". Aktor zmarł w wieku 80 lat.
Vincent Pastore nie dawał znaku życia. Zaniepokojeni bliscy weszli do jego domu
Znajomi aktora nabrali podejrzeń, gdy od 29 lipca 2026 roku przestał być widywany w sąsiedztwie swojego nowojorskiego domu. Ostatni kontakt nawiązał w piątek, na koniec lipca. Ostatecznie przyjaciele udali się do jego mieszkania, by skontrolować sytuację. Niestety na miejscu odnaleźli jego zwłoki, spoczywające w łóżku. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez serwis TMZ, gwiazdor najpewniej zmarł z powodów naturalnych.
Czytaj także: Nie żyje 59-letni gwiazdor uwielbianego serialu! Zagrał w hitach kina europejskiego
Vincent Pastore zdobył rozpoznawalność dość późno, rozpoczynając karierę aktorską w dojrzałym wieku. Przed rozpoczęciem edukacji na Uniwersytecie Pace, służył w marynarce wojennej w trakcie konfliktu w Wietnamie. Pierwszy raz na wielkim ekranie pojawił się mając ponad 40 lat w produkcji "Czarne róże". Później często obsadzano go w filmach o tematyce mafijnej i kryminalnej.
Gdzie jeszcze grał Vincent Pastore? Gwiazdor pojawił się w kultowych produkcjach
Artysta wystąpił w takich znanych filmach jak "Chłopcy z ferajny", "Droga Carlita" czy "Świadek mafii". Jednak to postać Salvatore "Pussy" Bonpensiero w kultowej "Rodzinie Soprano" zagwarantowała mu stałe miejsce w historii telewizji i ogromną sławę.
Pod koniec życia Vincent Pastore ograniczył aktywność filmową, skupiając się na formatach telewizyjnych. Widzowie mogli go oglądać w takich programach jak "Celebrity Fit Club" czy amerykańskiej odsłonie "Dancing with the Stars". Udział w tanecznym formacie musiał jednak przerwać z uwagi na pogarszający się stan zdrowia.