- Michał Wiśniewski publicznie podziękował Krystianowi Rzymkiewiczowi, tanecznemu partnerowi Mandaryny.
- Wokalista zwrócił uwagę na wielogodzinne treningi, cierpliwość oraz wsparcie udzielane Marcie Wiśniewskiej.
- Części fanek nie spodobała się sugestia, że bez tancerza Mandaryna nie znalazłaby się w programie.
Michał Wiśniewski pochwalił Krystiana Rzymkiewicza
Udział Mandaryny w „Tańcu z Gwiazdami” budzi duże zainteresowanie. Dla wokalistki i tancerki jest to powrót do świata, z którym była związana na długo przed rozpoczęciem kariery muzycznej. Widzowie obserwują jej występy, oceny jurorów oraz przygotowania do kolejnych odcinków. Michał Wiśniewski zwrócił jednak uwagę na osobę, która zazwyczaj znajduje się nieco dalej od centrum zainteresowania.
Chodzi o Krystiana Rzymkiewicza, profesjonalnego tancerza tworzącego z Mandaryną parę w programie. Lider Ich Troje opublikował ich wspólne zdjęcie i opisał rolę Rzymkiewicza w przygotowywaniu kolejnych choreografii.
Wiśniewski zauważył, że podczas występu publiczność koncentruje się przede wszystkim na gwieździe. Tymczasem partner musi nie tylko zaprezentować własne umiejętności, lecz również czuwać nad przebiegiem choreografii, reagować na nieprzewidziane sytuacje i pomagać uczestniczce bezpiecznie wykonać trudniejsze figury.
Czapki z głów, chłopie – zwrócił się bezpośrednio do Rzymkiewicza.
Tego nie widać podczas występu Mandaryny
W swoim wpisie Michał Wiśniewski skoncentrował się na pracy wykonywanej poza kamerami. Podkreślił, że za kilkuminutowym występem stoją godziny spędzane na sali treningowej. Wymienił cierpliwość, spokój oraz wsparcie, które Krystian Rzymkiewicz okazuje Mandarynie w czasie przygotowań.
Muzyk uznał, że ten wysiłek nie jest wystarczająco często zauważany w medialnych materiałach dotyczących programu. Widzowie oglądają gotowy taniec, efektowne stroje i reakcje jurorów, ale znacznie rzadziej widzą powtarzanie tych samych kroków, poprawianie błędów i pracę nad figurami sprawiającymi uczestnikom trudność.
Wiśniewski porównał rolę Rzymkiewicza do pracy wykonywanej przed startem samolotu. Pasażerowie pamiętają spokojne lądowanie i nagradzają je brawami, ale nie zastanawiają się nad tym, kto wcześniej zadbał o przygotowanie maszyny. Zdaniem wokalisty podobnie jest z profesjonalnymi tancerzami w telewizyjnym show – bez ich pracy efekt oglądany na żywo nie byłby możliwy.
Jedno zdanie Wiśniewskiego nie spodobało się fankom
Wpis nie ograniczał się do pochwały Krystiana Rzymkiewicza. Michał Wiśniewski zwrócił się również bezpośrednio do Mandaryny. Podkreślił jej determinację i przyznał, że jej występy wywołują u niego duże emocje. Najwięcej dyskusji wywołało jednak stwierdzenie, że bez pracy Krystiana Marta nie znalazłaby się w tym samym miejscu. Część komentujących uznała, że słowa te mogą umniejszać jej własnym umiejętnościom oraz wysiłkowi wkładanemu w przygotowania.
Fanki przypominały, że Mandaryna przez wiele lat zajmowała się tańcem, prowadziła szkołę i sama pracowała na swój powrót do popularnego programu. W ich ocenie Rzymkiewicz jest dla niej ważnym wsparciem, ale nie należy zapominać, że za rezultat odpowiadają oboje. Sama Mandaryna nie odebrała wpisu jako ataku ani próby umniejszenia jej zasług. Odpowiedziała krótko: „Michaś o wow. Dziękuję”.
Mandaryna wróciła do swojej największej pasji
Dla części widzów Mandaryna jest przede wszystkim wokalistką kojarzoną z przebojami „Here I Go Again” i „Ev’ry Night”. Zanim rozpoczęła solową karierę muzyczną, przez wiele lat zajmowała się jednak tańcem. Występowała jako tancerka Ich Troje, tworzyła choreografie oraz prowadziła własną szkołę.
Udział w „Tańcu z Gwiazdami” jest więc dla niej powrotem do ważnej części zawodowego życia. Jednocześnie musi zmierzyć się z charakterystyczną dla programu presją – cotygodniową oceną jurorów, głosowaniem widzów oraz koniecznością szybkiego opanowywania nowych stylów.
W tym procesie ogromną rolę odgrywa partner, który musi dostosować choreografię do możliwości gwiazdy, a następnie przygotować ją do występu na żywo. Właśnie tę część pracy postanowił nagłośnić Michał Wiśniewski.
Nie próbował wykreować konfliktu między Mandaryną a jej tanecznym partnerem. Przeciwnie – jego wpis był podziękowaniem dla człowieka stojącego w cieniu, bez którego telewizyjny występ wyglądałby zupełnie inaczej.
Kolejny odcinek „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” zostanie pokazany w niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie.