Ich Troje nagra ostatnią płytę? Michał Wiśniewski chce „zamknąć zegar”

2026-09-14 18:26

Michał Wiśniewski zaczął już myśleć o zakończeniu ważnego rozdziału w historii Ich Troje. Lider zespołu zdradził, że jego grupa prawdopodobnie wyda jeszcze tylko jeden album. Padł nawet konkretny rok, ale artysta od razu uspokaja fanów – nie zamierza schodzić ze sceny.

Ich Troje działa od ponad 30 lat, wydało jedenaście albumów studyjnych i stworzyło ponad 300 piosenek. Michał Wiśniewski uznał jednak, że dyskografia zespołu nie powinna rozrastać się bez końca. Lider grupy ma już pomysł na jej symboliczne domknięcie. Podczas spotkania z publicznością na festiwalu Great September w Łodzi Wiśniewski zasugerował, że w 2028 roku może ukazać się dwunasty i prawdopodobnie ostatni album Ich Troje. Nie będzie to jednak pożegnanie zespołu ani zapowiedź zakończenia koncertowej działalności.

Ich Troje chce „zamknąć zegar”

Pomysł Michała Wiśniewskiego jest bezpośrednio związany z tytułami albumów Ich Troje. W dyskografii grupy od początku pojawiają się kolejne liczby. W 2025 roku ukazała się jedenasta płyta studyjna zatytułowana „Wybiła jedenasta”.

Następny album miałby odpowiadać dwunastej godzinie na tarczy. W ten sposób zespół mógłby symbolicznie domknąć serię i zakończyć etap regularnego wydawania pełnych płyt.

Nie chcę kończyć Ich Troje, tylko zakończyć przygodę zamknięciem zegara

– wyjaśnił Michał Wiśniewski w rozmowie z Onetem. Jeżeli obecny plan się nie zmieni, dwunasty album zespołu może ukazać się w 2028 roku. Na razie nie podano jego tytułu ani szczegółów dotyczących nowych piosenek.

Ostatnia płyta nie oznacza końca Ich Troje

Słowa Michała Wiśniewskiego mogą na pierwszy rzut oka brzmieć jak zapowiedź pożegnania. Wokalista podkreśla jednak, że Ich Troje nie zamierza kończyć działalności ani rezygnować z koncertów. Grupa stworzyła przez trzy dekady tak obszerny repertuar, że podczas pojedynczego występu może zaprezentować jedynie niewielką jego część. Według Wiśniewskiego katalog Ich Troje liczy już ponad 300 piosenek, a po zakończeniu kolejnego projektu może zbliżyć się do 350 utworów.

To materiał, który pozwala zespołowi układać różne programy koncertowe i nadal zaskakiwać publiczność bez konieczności regularnego nagrywania kolejnych albumów. Nie jest również wykluczone, że po dwunastej płycie będą ukazywać się pojedyncze single. – Ten proces twórczy w tym projekcie powoli dobiega końca – przyznał lider Ich Troje.

Michał Wiśniewski chce nadal koncertować

Wiśniewski nie planuje muzycznej emerytury. Jak zaznaczył, chciałby występować tak długo, jak będzie w stanie robić to na odpowiednim poziomie. Zakończenie albumowej dyskografii ma więc być świadomą decyzją artystyczną, a nie definitywnym pożegnaniem z publicznością.

Dziś pełne płyty nie odgrywają już na rynku takiej roli jak w czasach największej popularności Ich Troje. Słuchacze częściej sięgają po pojedyncze utwory, a artyści coraz częściej budują swoją obecność wokół singli, koncertów i mediów społecznościowych.

Dla zespołu, który ma za sobą jedenaście albumów, dalsze wydawanie kolejnych krążków nie musi być konieczne. Zwłaszcza że największe przeboje grupy, takie jak „A wszystko to…”, „Powiedz”, „Zawsze z Tobą chciałbym być…” czy „Keine Grenzen – Żadnych granic”, nadal przyciągają publiczność.

To nie pierwszy „ostatni” album Ich Troje

Do zapowiedzi Michała Wiśniewskiego warto podejść z pewnym dystansem. W historii Ich Troje już wcześniej pojawiały się płyty i deklaracje sugerujące zamknięcie działalności zespołu. Wydany w 2004 roku album „6. ostatni przystanek” miał być pożegnaniem grupy. Spekulacje dotyczące zakończenia dyskografii pojawiały się także przy „Projekcie X”. Zespół nie tylko pozostał jednak na scenie, ale w kolejnych latach przygotował następne wydawnictwa.

Sam Wiśniewski również nie składa nieodwołalnych deklaracji. Dwunasta płyta jest obecnie planowanym finałem albumowej historii Ich Troje, lecz do 2028 roku decyzja może się jeszcze zmienić.

Trzy dekady Ich Troje zaczęły się w Łodzi

Michał Wiśniewski opowiedział o przyszłości zespołu w mieście, w którym rozpoczęła się jego historia. Podczas Great September wziął udział w spotkaniu „30-lecie Ich Troje. Nostalgia, ale z perspektywą branżową”, prowadzonym przez Bartka Przybyszewskiego i Mateusza Witkowskiego z Podcastexu. Rozmowa dotyczyła nie tylko największych sukcesów grupy, ale też zmian, jakie przez trzy dekady zaszły na rynku muzycznym. To właśnie przy tej okazji pojawił się temat dwunastego albumu i symbolicznego „zamknięcia zegara”.

Najważniejsza wiadomość dla fanów pozostaje więc jasna: Ich Troje nie schodzi ze sceny. Jeśli obecne plany zostaną zrealizowane, zespół zakończy jedynie etap nagrywania pełnych albumów. Koncerty i największe przeboje mają pozostać z publicznością znacznie dłużej.

Doda wokalistką Ich Troje? Michał Wiśniewski wyjawił skrywaną tajemnicę