Ilona Ostrowska reaguje na swoje przesłuchanie do "Rancza". Od jej debiutu jako Lucy minęło wiele lat!

2026-10-24 5:55

Zbliża się długo oczekiwany finał lubianej przez Polaków serii "Ranczo". Ostatni, jedenasty sezon pojawi się na ekranach przeszło dwie dekady po wyemitowaniu pierwotnych odcinków. Niezmiennie główną bohaterkę gra Ilona Ostrowska, której casting po latach wywołuje u niej uśmiech.

Już niedługo polscy widzowie będą mogli cieszyć się z premierowego odcinka jedenastej transzy bardzo popularnego serialu "Ranczo". Czas do tej wielkiej premiery jest coraz krótszy.

Należy pamiętać, że ta niezwykle lubiana produkcja wraca po przeszło dwudziestu latach od momentu debiutu i dokładnie dziesięć lat od momentu zakończenia emisji poprzednich części. Widzowie zobaczą zaledwie sześć ostatnich odcinków, w których ukazane zostaną najnowsze perypetie obywateli z Wilkowyj i na zawsze zakończą całą historię.

Ilona Ostrowska o powrocie "Rancza". Widzów czeka spore ZASKOCZENIE | Wywiady ESKA

Emisję "Rancza: Zemsty Wiedźm" zaplanowano na antenie TVP1, a pierwszy odcinek ma zostać zaprezentowany w niedzielę 6 grudnia. Mimo że wciąż jest mało oficjalnych informacji o samym sezonie, ekipa aktorska, jak i producenci, z radością przypominają najdawniejsze momenty z planu.

Ilona Ostrowska ogląda swój dawny casting. Artystka była mocno rozbawiona

Na oficjalnym koncie stacji z Woronicza na platformie Facebook zaprezentowano bardzo ciekawą rolkę, w której główną bohaterką była Ilona Ostrowska. Aktorka miała okazję obejrzeć swój casting, który wyłonił obsadę "Rancza".

Lucy z “Rancza” - czy na pewno znasz główną bohaterkę serialu? Sprawdź się w quizie
Pytanie 1 z 10
Ile Lucy miała lat, gdy była w Polsce jako dziecko?

Materiał, który oglądają również fani profilu, ukazuje artystkę na wspomnianym przesłuchaniu. Interesującym aspektem jest to, że w tle da się również usłyszeć Cezarego Żaka. Cała scena przedstawia rozmowę, którą widzowie doskonale znają z dziewiątej części pierwszej serii zatytułowanej „Odwyk i antykoncepcja”.

Dla Ilony Ostrowskiej zobaczenie siebie sprzed przeszło dwóch dekad było wielkim szokiem, ale na jej twarzy cały czas widniał wielki uśmiech. Artystka była zaskoczona tym, w jaki sposób grała podczas tego wydarzenia. Skomentowała wtedy między innymi sposób mówienia filmowej Lucy z amerykańską naleciałością. Stwierdziła, że wtedy jej głos brzmiał, jakby pochodziła bardziej zza zachodniej granicy. Jednak stwierdziła, że ostateczny efekt, jak na te lata, wcale nie był taki zły.

Zobacz nagranie: