Emilia z Ozorkowa rozlicza się z Henrykiem. Po namiętnym romansie zostały zgliszcza i hejt

2026-06-18 22:09

Jeszcze niedawno widzowie śledzili ich płomienny romans z wypiekami na twarzy, a dzisiaj obserwują publiczne pranie brudów. Rozpad związku Emilii z Ozorkowa i Henryka z Gliwic, bohaterów ósmej odsłony „Sanatorium miłości”, nadal wywołuje ogromne emocje w sieci. Sama uczestniczka zapewnia, że odcięła się od przeszłości, ale fani show nie dają za wygraną. Historia tej dwójki przypomina pożar, po którym pozostało tylko zrujnowane pogorzelisko.

W ósmej odsłonie programu „Sanatorium miłościuczucie między Emilią z Ozorkowa a Henrykiem z Gliwic wybuchło z niezwykłą siłą. Kamery telewizyjne zarejestrowały nawet finał ich zmysłowego tańca, który zakończył się wspólną nocą. Kuracjuszka tryskała radością, a jej partner nie szczędził jej czułości. Publiczność przed telewizorami spodziewała się prawdziwego happy endu rodem z romantycznych filmów. Jednak już zwiastun następnego epizodu sugerował nadciągające problemy.

Sonda
Co będziecie oglądać w niedzielne wieczory?

Zaskakująca decyzja Henryka z Sanatorium Miłości

Tuż po romantycznych uniesieniach z Emilią, Henryk z Gliwic podjął szokującą decyzję i zaprosił na spotkanie jasnowłosą Ewę. Trudno ubrać w słowa malujący się wówczas na twarzy kuracjuszki z Ozorkowa zawód.

Mimo to, relacja tej dwójki nie dobiegła od razu końca. Atrakcyjna seniorka wykazała się niezwykłą wyrozumiałością dla swojego partnera, przymykając oko na medialne upokorzenia. Wielokrotnie mu wybaczała, co pozwalało ich znajomości nadal trwać.

Nie przegap: Ruina zamiast wymarzonego mieszkania. Aktorka pokazała zdjęcia zgliszczy. "Wszystko się posypało"

Emilia z Sanatorium Miłości docenia czas spędzony z Henrykiem

Ostatecznie jednak uczestniczka randkowego show zdecydowała się publicznie opowiedzieć o finale ich związku. Chociaż nie ukrywała swojego rozgoryczenia całą sytuacją, jednocześnie zaznaczyła, że nie zamierza tkwić w przeszłości i skupia się na tym, co przed nią.

Co z Henrykiem? Oczekiwaliśmy czegoś innego. Zabrakło tej lojalności. Ale bardzo się cieszę, że poznałam Henryka, że mogliśmy być razem przez jakiś moment, bo dla mnie to znaczyło bardzo dużo

— wyznała Emilia z Ozorkowa.

Z wypowiedzi kuracjuszki wprost wynikało, że definitywnie zakończyła etap znajomości z seniorem z Gliwic. Deklarowała gotowość na nowe relacje i brak jakichkolwiek pretensji do byłego ukochanego. Z pewnością nie przypuszczała, że te słowa ściągną na nią potężną falę krytyki w internecie.

Czytaj także: Martyniuków zabrakło na urodzinach wnuka. Rodzinny konflikt nadal trwa? Mocna reakcja Danuty!

Hejt uderza w Emilię z Sanatorium Miłości

Internauci śledzący losy bohaterów show nie szczędzili Emilii gorzkich słów. W komentarzach masowo zarzucano jej nadmierną naiwność, błędne odczytanie intencji partnera i zrzucano na nią winę za ostateczne rozczarowanie. Widząc lawinę negatywnych opinii, uczestniczka programu postanowiła zareagować.

Chciałabym jasno powiedzieć, że odcinam się od całej sytuacji związanej z moją historią z Henrykiem. Nigdy nie było moją intencją wywoływanie czy kierowanie negatywnych emocji wobec kogokolwiek. 

Seniorka nie poprzestała jednak na tych słowach i wystosowała szerszy apel do internautów.

Zobacz również: Nowe fakty w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. "Śmierć nastąpiła w wyniku zaburzeń, które nie pozostawiają śladów w ciele"

Bardzo nie podoba mi się to, co dzieje się w komentarzach. Każdy z nas jest dorosły i sam odpowiada za swoje słowa, decyzje i zachowania. Szanujmy się nawzajem, nawet jeśli mamy różne zdania i odmienne wspomnienia tych samych wydarzeń. W życiu jest wystarczająco dużo złości, dlatego wybierajmy życzliwość, szacunek i kulturę rozmowy. Pozdrawiam serdecznie, Emilia.

Uczestniczka Sanatorium Miłości mierzy się z okrutnymi komentarzami

Oświadczenie opublikowane przez seniorkę nie ostudziło zapału krytyków. Pod jej wpisem natychmiast zaroiło się od kolejnych, bardzo ostrych i złośliwych opinii na jej temat.

Po co robiłaś szum wokół siebie. Wstawiałaś posty. Po to są komentarze. Nie każdy umie słodzić. Są ludzie co umieją pisać prawdę. A w Sanatorium miłości to ty wisiałaś zauroczona Henrykiem a on ci pokazał gdzie cię ma. A ty dalej za nim. To czego ty teraz chcesz. Chciałaś rozgłosu to masz.

No i nowa gwiazda, i byłoby pięknie, gdyby miała coś mądrego do powiedzenia

Masz co chciałaś. Znalazła się gwiazda. 

Przestań się lansować starsza kobieto. Kultury i pokory za grosz!

Emilio więcej pokory... Szanuj swój wiek

Kobieto jak byś się zachowywała jak należy, to by tego nie było

Fani bronią Emilii z Ozorkowa przed atakami

W morzu negatywnych komentarzy znalazły się jednak osoby, które wzięły stronę kuracjuszki. Liczna grupa sympatyków zaznaczała, że elegancka i kulturalna seniorka padła ofiarą zupełnie nieuzasadnionego hejtu i stanęła w jej obronie.

Nie tylko klasa, uroda i elegancja, ale też mądrość. To bardzo rzadko spotykany zestaw cech. Pozdrawiam serdecznie

Dzięki pani Emilii program był o wiele ciekawszy, a ci, którzy ją krytykują, mają problem z samym sobą, a w wypadku kobiet po prostu jej zazdroszczą

Przykre, że takie bzdury wypisują kobiety. Czym innym jest wyrażenie swojego zdania, a czym innym niekulturalne teksty. Kobiety wy jesteście najzwyczajniej w świecie zazdrosne

Choć relacja bohaterów „Sanatorium miłości” należy już do przeszłości, temat ich rozstania wciąż wzbudza skrajne emocje wśród widzów. Użytkownicy sieci kolejny raz udowodnili, że potrafią być wyjątkowo bezwzględni w swoich ocenach.

Zobacz też: Fani patrzyli na twarz Dody i przecierali oczy. Kilka sekund później pokazała więcej. "Nie mogę na siebie patrzeć"

Bohaterowie „Sanatorium miłości” o życiu po programie i poszukiwaniu miłości
Sonda
Co będziecie oglądać w niedzielne wieczory?