Spis treści
Znana aktorka oficjalnie potwierdziła swój wielki powrót do obsady popularnej telenoweli emitowanej w Telewizji Polskiej. Za pośrednictwem internetowych profili artystka przekazała radosną nowinę o sfinalizowaniu formalności z twórcami tej słynnej produkcji. Widzowie od wielu lat głośno domagali się ponownego wprowadzenia postaci Simony do scenariusza hitowego formatu uwielbianej stacji telewizyjnej.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko cieszy się z powrotu do "M jak miłość"
Gwiazda ekranu z ogromnym entuzjazmem reaguje na możliwość ponownego wcielenia się w kultową bohaterkę telewizyjnego hitu. Publikowane przez nią wpisy dowodzą, że samo formalne zawarcie długo wyczekiwanego kontraktu stanowiło dla niej niezwykle symboliczne wydarzenie. Zwracając się do swoich wiernych widzów, artystka z niekrywaną dumą ogłosiła powrót wykreowanej przez siebie postaci po długiej i wyczerpującej nieobecności na małym ekranie.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko, odtwórczyni słynnej roli Simony w "M jak miłość" zaapelowała do publiczności o trzymanie kciuków w związku ze zbliżającym się startem wymagających dni zdjęciowych. Artystka ma pełną świadomość faktu, że jej ponowna obecność w wieczornym paśmie wywołuje absolutnie skrajne emocje wśród odbiorców w różnym wieku. Zdaniem znanej gwiazdy całkowite zadowolenie absolutnie wszystkich telewidzów jest po prostu niemożliwe, co stanowi całkowicie naturalny element bezlitosnego show-biznesu.
Czytaj też: Dominika Serowska ogłosiła radosną nowinę! Ukochana Marcina Hakiela spodziewa się drugiego dziecka!
Serialowa Simona dziękuje widzom za walkę o rolę
W udostępnionym niedawno komunikacie celebrytka zwróciła baczną uwagę na niesamowitą determinację sympatyków stanowczo domagających się wznowienia jej wątku w polskiej produkcji. Ulubienica publiczności wyraźnie zaznaczyła, że lojalni miłośnicy jej aktorskiego talentu bezustannie dają o sobie znać na każdym kroku, okazując wsparcie nie tylko na portalach społecznościowych, ale również podczas rutynowych, codziennych aktywności.
Bezwarunkowe zaangażowanie wiernych wielbicieli wywołało u aktorki potężne wzruszenie oraz poczucie szczerej i nieskrywanej wdzięczności. Kobieta otwarcie przyznaje, że ponowne włączenie jej nazwiska do obsady serialu to przede wszystkim wielka zasługa nieustępliwości samych internautów. Zapowiadany powrót przed telewizyjne kamery stanowi dla doświadczonej artystki swego rodzaju piękne zwieńczenie niedokończonych spraw, które wyraźnie czekały na definitywne rozstrzygnięcie.
Nie przegap: Conan, syn Dagmary Kaźmierskiej, został lekarzem. Wiadomo, o jakiej specjalizacji myśli
Aktorka z "M jak miłość" podsumowuje negatywne reakcje
Uroczysta chwila...podpisuje umowę. Simona wraca do Was. Stało się... Trzymajcie kciuki...Jedni będą się cieszyć... drudzy zzielenieja ze zlosci... ale to trudno... takie jest zycie...wszystkim sie nie dogodzi ... ale Wy moi kochani ... tutaj i na Tiktoku ...o Instagramie nie wspominając. walczyliscie o to... Wiem, że mam dużo obroncow... moich kochanych fanow... są wszędzie w pociagu w windzie...w Galerii Mokotow na ulicy... pozdrawiam Ich calym sercem... Dziękuję Wam...Simona... znowu będzie z Wami w kraju Praojcow Czy może byc piękniej?
Zobacz też: Kasprzyk zapewnia, że nie została zwolniona z "Tańca z gwiazdami". Ujawniła całą prawdę o odejściu