Spis treści
Katarzyna Mensah zabiera głos w sprawie 1000 zł za wizytę u ginekologa
Funkcjonująca w internecie pod pseudonimem Medmystory Katarzyna Mensah skomentowała wątpliwości jednej z obserwatorek. Użytkowniczka wprost zapytała o koszty prywatnych porad, sugerując, że tysiąc złotych to zdecydowanie zbyt wygórowana opłata.
Medyczka szybko zareagowała, zaznaczając stanowczo, że końcowa kwota za usługę nie może być mierzona wyłącznie w minutach spędzonych na badaniu. Dokładnie tak podsumowała tę kwestię w swojej internetowej odpowiedzi:
1000 zł to dużo i doskonale rozumiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić. Ale płaci się nie za pół godziny czy godzinę wizyty tylko za kilkanaście lat nauki, doświadczenie, tysiące przeprowadzonych zabiegów i odpowiedzialność za zdrowie pacjentek.
Należy wyraźnie podkreślić, że przytoczona suma wcale nie odnosi się do cennika samej Katarzyny Mensah. W rzeczywistości jest to opłata za specjalistyczną poradę położniczą u profesora Macieja W. Sochy, funkcjonującego w sieci jako "Nagi Ginekolog", z którym influencerka-lekarka na co dzień współpracuje.
Zobacz także: QUIZ. slang pielęgniarek i medyków. Sprawdź czy wiesz, jak rozmawia ze sobą służba zdrowia
Stawki lekarzy na równi z prawnikami. Katarzyna Mensah ocenia problem
To nie był jednak koniec wywodów specjalistki. Influencerka wyraźnie zaznaczyła, że równie wysokie kwoty pobierane przez reprezentantów innych szanowanych profesji z reguły przechodzą bez echa i nie wywołują tak ogromnego społecznego oburzenia.
Co ciekawe, podobne stawki u notariuszy czy prawników zazwyczaj nie wywołują takich dyskusji. A od lekarzy oczekujemy najwyższych kompetencji, często jednocześnie podważając wartość ich pracy.
Wypowiedź influencerki doskonale trafiła w czas trwającej dyskusji o medycznych pensjach. Kwestia ta od wielu tygodni nie schodzi z nagłówków gazet za sprawą kolejnych doniesień o astronomicznych zyskach specjalistów zatrudnianych w ramach umów cywilnoprawnych.
Ogromne poruszenie wywołały niedawno dane dotyczące rocznych zysków Dawida Kacprzyka, wykonującego obowiązki w warszawskim Szpitalu Południowym. Z przedstawionych informacji wynikało, że przed ukończeniem specjalizacji zdołał on zainkasować blisko 1,6 miliona złotych w zaledwie rok. Opinia publiczna żyła również historią zespołu neurochirurgów, który według doniesień prasy fakturował wykonane świadczenia na niebotycznie wysokie sumy.
Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany w rozliczaniu medyków
Rosnące oburzenie społeczne wymusiło na resorcie zdrowia deklarację konkretnych reform w obszarze opłacania kadry medycznej. Głównym założeniem decydentów jest szeroka cyfryzacja, a także pełne uporządkowanie pensji pracowników placówek leczniczych i większa jawność ich finansów. Działania te w perspektywie mają usprawnić i uczytelnić cały krajowy system opieki.