Ewa Pajor odwiedziła Konin. Wróciła na Stadion im. Złotej Jedenastki K. Górskiego, gdzie stawiała swoje pierwsze kroki w drodze do kariery. Oczywiście przy tej wizycie wspomnieniami wróciła do Medyka Konin i jak przyznała, cały czas zagląda na konińskie podwórko.
Oczywiście w trakcie sezonu zaglądam, co dzieje się tutaj, ale ciężko jest mi oglądać mecze. Myślę, ze ten klub zasługuje na to, aby wrócić do Ekstraligi, aby wrócić na to miejsce, na które zasługuje i bardzo w to wierzę i trzymam za to kciuki, a także, żeby Medyk zagrał ponownie w Lidze Mistrzyń.
Ewa Pajor przyznała, że jest powrót do Konina jest dla niej ogromnym przeżyciem emocjonalnym.
Troszeczkę w brzuszku się zakręciło. Jestem szczęśliwa i cieszę się, że mogę być tutaj dzisiaj z wami.
Od prezesa Romana Jaszczaka otrzymała zaproszenie powrotu do Konina na koniec swojej kariery. Jak mówiła, jej obecnym marzeniem jest powtórna wygrana w Lidze Mistrzyń, tym bardziej, że przyszłoroczny finał odbędzie się w Warszawie. Chciałaby też awansować na mistrzostwa świata z reprezentacją Polski.