Park w Kazimierzu Biskupim wzbogacił się o kolejną atrakcję. Tym razem powstało mini zoo, w którym zamieszkały cztery koziołki. Rafcio, Kazik, Stefek i Maryś skończyły właśnie pięć miesięcy. Jedna koza to koszt 400 zł. Kózki mają swoich opiekunów, którzy karmią je i doglądają. Do dyspozycji maja nowy domek i spory wybieg
Przestrzeń, którą im udostępniliśmy jest bardzo duża, bo wybieg ma prawie 200 m kwadratowych. Obiekt 35 m kwadratowych jest w zupełności wystarczający, ale też chcieliśmy, żeby to było duże. Jest to program wprowadzania zwierząt do parków w Kazimierzu Biskupim. Zobaczymy, jak one będą się czuły z naszymi mieszkańcami, z naszymi gośćmi. No i oczywiście i odwrotnie. Jeżeli to się powiedzie, będziemy ten program wprowadzać w kolejnych latach i być może jeszcze go rozbudujemy - powiedział Grzegorz Maciejewski, wójt Gminy Kazimierz Biskupi
Park w Kazimierzu Biskupim, przeszedł gruntowną przebudowę. Pojawiło się wiele nowych nasadzeń, powstały place zabaw, zakończyła się budowa stawu z pomostami i strefą rekreacyjną i właśnie tuż przy stawie kózki mają swój wybieg
Oczywiście cieszymy się, ale ciąży też tutaj na nas ogromna odpowiedzialność, bo jednak to jest stworzenie żywe, które wymaga całodobowej opieki. Ale myślę, że wszystkie nasze służby są w gotowości i staną na wysokości zadania, aby nowi mieszkańcy naszego parku czuli się tutaj swojsko, wspaniale, jak w domu. Bo to jest ich właśnie ich nowy dom - dodał Janusz Stefański, przewodniczący rady gminy w Kazimierzu Biskupim
Kozy alpejskie to jedna z najbardziej mlecznych kóz. Te, które tutaj znajdują się w Kazimierzu, to czwórka samców miniaturowych. Nie urosną zbyt wiele, ale nabiorą jeszcze masy. W przypadku kóz niezwykle ważna dla ich zdrowia jest odpowiednia dieta
Podstawowym pokarmem jest stała treściwa karma. Dodatkowo wiadomo siano. Siano to jest podstawa, muszą mieć to siano, mimo że mają trawę, to musi być dostęp całodobowy do tego siana. No i oczywiście świeża woda. Plus jakaś marchewka, jabłuszko. Nie przesadzamy z żadnymi suszonymi chlebami, chrupkami i różnymi takimi rzeczami. Tego w ogóle nie powinniśmy podawać zwierzętom, bo może im zaszkodzić. No i też dlatego tutaj pan wójt zdecydował, że nie wolno dokarmiać, że zwierzęta będą karmione tylko i wyłącznie przez nas, przez pana, który tutaj będzie wyznaczony, ewentualnie przeze mnie - powiedziała Agnieszka Bryl Mencel, opiekunka zwierząt z Bajecznej Zagrody w Kamienicy
Oto kilka najważniejszych zasad dla odwiedzających kózki i przebywających w tej części parku, które przedstawiła nam Agata Bugaj z Urzędu Gminy w Kazimierzu Biskupim:
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że to są żywe zwierzęta i trzeba do nich podchodzić z miłością. Najważniejsze, nie karmimy, nie dokarmiamy, nie dajemy żadnych paluszków, chrupek do jedzenia, ponieważ to może zaszkodzić naszym kózkom. Pamiętamy, że musimy zachowywać się spokojnie, zero agresywnych ruchów, żadnych petard. Zachowujemy się spokojnie przy kozach, zero gwałtownych ruchów.Nie wkładamy palców do kóz. Koza może nas ugryźć, ponieważ pomyśli, że chcemy jej dać coś do jedzenia. Oprócz tego do kóz nie podchodzimy z psami. Czy to pies jest na na smyczy, czy na rękach, musimy pamiętać, że kozy mogą na niego źle zareagować, a przede wszystkim chodzi nam o to, żeby kozy czuły się tutaj bezpiecznie i prosimy, apelujemy do naszych mieszkańców i wszystkich odwiedzających park, żeby o tym pamiętali.Teren wybiegu kóz jest ogrodzony, nie można wchodzić. Prawo wstępu mają tylko pracownicy, którzy opiekują się kozami.
Warto wiedzieć, że cały wybieg jest monitorowany. Przez całą dobę pilnuje pracownik i patrzy, czy nic złego się nie dzieje z kozami. Jeżeli ktoś zauważy, że coś jest nie tak z kozą, źle się czuje, czy ktoś jakoś agresywnie podchodzi do tych kóz można to zgłosić. Kontakt jest podany na tablicy, która jest umieszczona przy wybiegu dla kóz.
Kózki pozostaną w parku do października, przez okres jesienno-zimowy, będą przebywały w ocieplanej zagrodzie.