Przypomnijmy, że sprawa dwóch urzędniczek: Iwony D. oraz Moniki K.-F. oraz lokalnego przedsiębiorcy Lesława K. to jeden z wątków szerszego prokuratorskiego śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w trzebnickim Urzędzie Miejskim. Pod koniec 2025 roku Prokuratura Okręgowa z Opola oskarżyła ich m.in. o przedkładanie i rozliczanie fikcyjnych faktur, które pozorowały zakupy sprzętu AGD oraz usługi ich montażu na potrzeby gminy Trzebnica.
Oskarżone wykorzystały stanowiska dla korzyści majątkowych
Po tym, jak kobiety usłyszały prokuratorskie zarzuty zawnioskowały o dobrowolne poddanie się karze. W środę 11 marca wniosek ten rozpatrywał Sąd Rejonowy w Trzebnicy.
Sędzia Arkadiusz Rosiecki skazał Iwonę D. na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, grzywnę w wysokości 6 tys. zł oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w urzędach i jednostkach samorządu terytorialnego na 5 lat. Dodatkowo musi ona zwrócić na rzecz gminy Trzebnica kwotę 17,1 tys. zł. Wobec Moniki K.-F. orzekł karę: roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.
W uzasadnieniu sędzia stwierdził, że wina urzędniczek jest oczywista.
- Obie oskarżone przyznały się do zarzucanych im przestępstw, podały dodatkowe informacje wykraczające poza zakres wiedzy organów ścigania, dlaczego zastosowano wobec nich nadzwyczajne złagodzenie kary. Wina i okoliczności popełnienia tych czynów nie ulegają wątpliwości. Oskarżone wykorzystały działalność publiczną w celu uzyskania korzyści majątkowych. Dochodziło do fałszowania dokumentów i składania fałszywych zeznań, dlatego stopień społecznej szkodliwości tych czynów jest duży - uzasadniał sędzia Arkadiusz Rosiecki.
Dodajmy, że w tej sprawie oskarżony jest również lokalny przedsiębiorca Lesław K., który miał udzielać pomocnictwa poprzez przekazanie Iwonie D. trzech fikcyjnych faktur VAT, służących do wypłaty nienależnych środków z gminnej kasy. Jego proces ruszy na początku maja.