Podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku głośny stał się temat prezerwatyw udostępnionych sportowcom na terenie wioski olimpijskiej. W Paryżu zapas antykoncepcji był, jak się okazuje, o wiele większy od tego przewidzianego tym razem we Włoszech. Lokalne media przekazały, że wystarczył na... trzy dni. "Obiecali, że dostarczą więcej, ale kto wie kiedy?" - żali się jeden z olimpijczyków.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026: sportowcy z całego świata walczą o medale
XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo rozpoczęły się oficjalnie 6 lutego, choć już dwa dni wcześniej ruszyły pierwsze etapy w niektórych konkurencjach. Do północnych Włoch zjechały sportowe delegacje z całego świata: łącznie blisko 3 tysiące zawodników. W ramach 16 dyscyplin przewidziano 116 konkurencji. Który kraj okaże się najmocniejszy? Jak wypadnie Polska? O tym przekonamy się po zamknięciu igrzysk 22 lutego. Aktualnie mocnym liderem jest Norwegia, a biało-czerwoni z dwoma srebrami zajmują 17. miejsce.
W wiosce olimpijskiej skończyły się prezerwatywy
Zaskakujące wieści nadeszły za pośrednictwem dziennika "La Stampa". Z rozmów z anonimowymi uczestnikami igrzysk dziennikarze dowiedzieli się, że zapas kondomów w wiosce olimpijskiej wystarczył na zaledwie trzy dni. Prezydent regionu Lombardii, Attilio Fontana, zapowiadał przed początkiem sportowej imprezy, że inicjatywa ma na celu przede wszystkim ochronę zdrowia. Na opakowaniach prezerwatyw umieszczono logo promujące Lombardię, a według ustaleń - łącznie udostępniono gościom niecałe 10 tysięcy sztuk zabezpieczeń. To ponad 30 razy mniej niż podczas ostatnich Letnich IO w Paryżu - na każdego zawodnika przypadały tam dwie prezerwatywy dziennie przez cały czas trwania rozgrywek.
Anonimowy sportowiec powiedział "La Stampa", że organizatorzy obiecali zwiększyć zapasy, ale nie poinformowali kiedy. Dziennik dodaje, że goście muszą często natrudzić się, by znaleźć odpowiednio ukryte miejsce dla intymnych chwil. Szczególną popularnością w Mediolanie cieszy się "pokój do relaksu", gdzie specjalne ścianki odgradzają przestrzeń przeznaczoną do medytacji.
Co ciekawe, na terenie wioski olimpijskiej aplikacja randkowa Grindr, popularna wśród społeczności LGBT+, wyłączyła usługę lokalizacji. W ten sposób chce ochronić prywatność sportowców, którzy nie ujawnili publicznie swojej orientacji seksualnej.