Wojciech Smarzowski o kulisach swoich filmów. Zaczyna od komedii, a kończy wstrząsająco

2026-03-03 9:34

Wojciech Smarzowski po raz kolejny poruszył opinię publiczną. Słynący z bezkompromisowego kina twórca, w rozmowie z "Super Expressem" zdradził kulisy pracy nad "Domem dobrym". Reżyser w zaskakujących słowach przyznał, od jakiego gatunku próbuje zaczynać każdy projekt i jak ewoluują jego scenariusze.

Wojciech Smarzowski o procesie twórczym

Podczas ostatniej gali Bestsellerów Empiku jeden z najważniejszych polskich twórców filmowych odebrał kolejne wyróżnienie. Wojciech Smarzowski, znany z takich produkcji jak „Kler”, nieustannie podejmuje tematy bolesne i niewygodne społecznie. Jego najnowsze dzieło, „Dom dobry”, porusza niezwykle wrażliwe kwestie i wywiera realny wpływ na odbiorców. Pytany o swoje metody pracy, artysta podkreślił, że punktem wyjścia są dla niego zawsze silne emocje.

Zobacz też: Na górze super modnie, poniżej kolan... dyskusyjnie. A to dopiero początek modowych wtop na Bestsellerach Empiku 2025

Kulisy powstania filmu „Dom dobry”

Filmowiec wyjawił, że prace nad scenariuszem poprzedziły liczne rozmowy z osobami, które bezpośrednio doświadczyły przemocy domowej. Jego intencją było przedstawienie historii z perspektywy ofiary, rezygnując przy tym z dystansu i zbędnych efektów artystycznych.

Zobacz też: Maria Sadowska mówi o przemocy wobec kobiet. Artystka bije na alarm!

„To jest tak, że robię filmy o tym, co mnie uwiera, co mnie boli i to jest jakby punkt pierwszy. Nie zakładam, że robię film po to, żeby widzowie poszli do kina, chociaż czasem tak się udaję. Miałem tak w przypadku »Kleru«, no i tak w przypadku tego filmu [przyp. red. »Domu dobrego«]. Każdy temat jest inny i jeżeli chodzi o tę historię, to zacząłem od tego, że od rozmów z ofiarami, przepraszam, to jest złe słowo, z osobami, które doświadczyły przemoc i to było coś, co było bardzo takie emocjonalne, a jednocześnie to była baza pomysłu scenariusza” - mówi nam Smarzowski.

Równie istotne dla ostatecznego kształtu dzieła okazały się decyzje techniczne. Ekipa postawiła na kameralność, redukując liczbę osób na planie do niezbędnego minimum. Zrezygnowano z niektórych udogodnień, aby zapewnić aktorom poczucie bezpieczeństwa i skupienia.

Zobacz również: Wersow z gołym ciążowym brzuchem i fikuśną fryzurą na czerwonym dywanie. Musicie to zobaczyć

„Wiedziałem, że chcę opowiadać blisko bohaterki i później, kiedy już napisałem scenariusz, wydaje się, że kluczowe było ustalenie charakteru tych zdjęć, żeby one były jak najbardziej kameralne, zrezygnowaliśmy z radia, ograniczyliśmy ekipę, operatorką kamery była Ola Kamińska w wieku Agaty Turkot. Dużo takich drobnych rzeczy, które jednak spowodowały, nie powiem, że intymność, ale próbę zapewnienia komfortu aktorom w takim filmie, który nie jest komfortowy” - wyznał Smarzowski.

Reakcje widzów na film Smarzowskiego

Mimo że reżyser nie zakładał masowego sukcesu frekwencyjnego, skala oddziaływania społecznego filmu była zaskoczeniem. Obraz trafił w ważny moment w życiu wielu odbiorców, co okazało się istotniejsze niż same walory artystyczne. Wiele osób po obejrzeniu seansu zdecydowało się szukać pomocy w organizacjach wspierających ofiary.

Twórca odniósł się również do zarzutów, które pojawiały się jeszcze przed premierą, sugerujących, że film będzie „pornografią przemocy”. Po wejściu produkcji do kin narracja uległa zmianie, a część komentatorów stwierdziła wręcz, że rzeczywistość bywa znacznie bardziej brutalna niż fikcja ekranowa. Na pytanie o możliwość nakręcenia łagodniejszego filmu, Smarzowski odpowiedział z charakterystyczną dla siebie ironią.

Zobacz także: Ślub Wersow i Friza kosztował prawie 2 miliony! Ale film zrównano z ziemią. Szokujący finał

„Zawsze próbuję wyjść od jakiejś komedii romantycznej, ale kończę, jak kończę, prawda? I to jest tak, że oczywiście jakiś myśliciel filmowy powiedział, że ten film to jest »pornografia przemocy«. Potem jak film wszedł do kina, to się okazało, że to tak często bywa. A teraz już słyszę, że Smarzowski to nic nie pokazał, bo w życiu to jest dużo, dużo bardziej brutalnie. Więc takie mam podsumowanie” - mówi nam reżyser.

Autorką rozmowy jest Julita Buczek.

Sonda
Który film Wojciecha Smarzowskiego lubisz najbardziej?
Wojciech Smarzowski zawsze kręci komedie romantyczne?! Szok, co nam wyjawił!
Super Express Google News