Tragiczna historia Agnieszki Kotulanki. Gwiazda "Klanu" przegrała walkę z demonami

2026-02-28 8:16

Agnieszka Kotulanka (61 l.) zachwycała nie tylko urodą, ale przede wszystkim wszechstronnym talentem aktorskim i wokalnym. Doskonale radziła sobie zarówno na deskach teatru, jak i przed kamerą filmową. Choć zawodowo osiągnęła szczyty, jej życie prywatne naznaczone było cierpieniem. Problemy z chorobą alkoholową, które starała się ukrywać, stopniowo niszczyły jej karierę i relacje z najbliższymi.

Początki kariery aktorskiej Agnieszki Kotulanki

Już w najmłodszych latach Agnieszka Kotulanka przejawiała duże zainteresowanie muzyką, a swoje zdolności wokalne rozwijała w szkole muzycznej. Ostatecznie jednak to aktorstwo stało się jej główną drogą życiową, co zaowocowało ukończeniem Wydziału Aktorskiego warszawskiej PWST. Jej kariera nabrała tempa tuż po odebraniu dyplomu, kiedy to rozpoczęła wieloletnią współpracę z Teatrem Współczesnym w Warszawie. W latach 80. widzowie mogli ją podziwiać w popularnym serialu „Dom” oraz w produkcjach kinowych, takich jak „Nadzór”, „Rośliny trujące” i „Wielki Wóz”. Kolejna dekada przyniosła jej rolę w dramacie wojennym „Wielki Tydzień” w reżyserii Andrzeja Wajdy.

Przeczytaj także: O uzależnieniu Agnieszki Kotulanki wiedzieli wszyscy! Nikt nie potrafił jej pomóc. "Nie mogła zawrócić z tej drogi"

Małżeństwo z Jackiem Sas-Uhrynowskim i emigracja

Swojego przyszłego męża, Jacka Sas-Uhrynowskiego, poznała jeszcze w czasach studenckich. Ich relacja rozwijała się błyskawicznie i wkrótce stanęli na ślubnym kobiercu. Para uchodziła za wzór, wspierając się wzajemnie w dążeniach zawodowych, a owocem ich miłości była dwójka dzieci: syn Michał i córka Kasia. Sytuacja skomplikowała się, gdy Sas-Uhrynowski postanowił zabrać rodzinę do Kanady, co postawiło aktorkę przed trudnym wyborem między rozwijającą się w Polsce karierą a życiem u boku ukochanego męża. Ostatecznie wyjechała, zostawiając w kraju dwuletnią córkę pod opieką dziadków, jednak życie na obczyźnie okazało się dla niej rozczarowaniem. Występy dla Polonii nie dawały jej spełnienia, a tęsknota za domem narastała.

Chciałam silnej ręki, kogoś zdecydowanego, kto narzuca, wymaga, egzekwuje. Jest i było mi to potrzebne do przezwyciężania lęków, wahań, czasem histerii – wspominała po latach gwiazda.

Nie za wiele było tego grania, więc się nudziłam. Poza tym bardzo doskwierała mi monotonia tamtejszego życia. Kanadyjczycy nie są zbyt towarzyscy, żyją zamknięci w swoich domach – opowiadała.

Decyzja o powrocie do ojczyzny zapadła po dwóch latach pobytu w Ameryce Północnej. Zakończyło się również jej małżeństwo, które przetrwało łącznie 12 lat.

Rola Krystyny Lubicz w serialu „Klan”

Po powrocie do kraju aktorka szybko zaczęła otrzymywać nowe propozycje zawodowe. Mimo bogatego dorobku artystycznego, to właśnie postać Krystyny Lubicz w telenoweli „Klan” zapewniła jej największą rozpoznawalność. Produkcja ta, emitowana nieprzerwanie od 1997 roku, stała się dla Kotulanki przepustką do serc milionów Polaków. Widzowie utożsamiali się z graną przez nią bohaterką, co znalazło odzwierciedlenie w przyznaniu jej dwóch statuetek Telekamery. Aktorka była związana z serialem aż do 2013 roku.

Trudna współpraca na planie i problemy osobiste

Agnieszka Kotulanka słynęła z dyskrecji i niechętnie opowiadała o swoich prywatnych sprawach. Jak się później okazało, zmartwienia usiłowała zagłuszyć alkoholem, co zaczęło negatywnie wpływać na jej pracę. Beata Kwapisz, druga reżyser serialu „Klan”, po latach ujawniła kulisy współpracy z gwiazdą, wspominając o konieczności modyfikowania scenariuszy ze względu na niedyspozycję aktorki. Ekipa produkcyjna do samego końca liczyła na to, że Kotulanka pokona kryzys i powróci do regularnej pracy.

Były pisane scenariusze, które później musieliśmy poprawiać przez jej problemy osobiste. (…) Agnieszka była świetną aktorką, ale trudną osobą we współpracy i trudno jej było pomóc – mówiła reżyserka w wywiadzie dla kanału „Mistrzowie”.

Naprawdę ja mam w swoich papierach scenariusze takie: »Odcinek taki i taki – wersja bez Krystyny«. Musieliśmy poprawiać. Myśmy naprawdę poprawiali bardzo dużo tych tekstów, które były pisane na Krystynę. Okazało się, że niepotrzebnie. Ona wróciła, zagrała tam w kilku odcinkach, i później okazało się, że znowu nie może – tłumaczyła Kwapisz.

Tomasz Stockinger o izolacji i nałogu aktorki

Ostateczne rozstanie z rolą w „Klanie” nastąpiło w 2013 roku. W mediach pojawiały się wówczas spekulacje o depresji, a sama gwiazda całkowicie zniknęła z przestrzeni publicznej. Prasa donosiła o pogłębiających się problemach alkoholowych, publikując zdjęcia aktorki wracającej ze sklepu z butelkami trunków. Kotulanka odizolowała się od otoczenia, nie odbierała telefonów i nie wpuszczała nikogo do domu. Nie chciała z nikim dzielić się swoim dramatem, co potwierdzał jej serialowy partner.

Ona była dla mnie często bardzo nieprzyjemna. Poza tym bardzo skryta. Nie chciała rozmawiać z prasą, nie chciała żadnych kamer. Nie bywała na żadnych spotkaniach, eventach. Ona uciekała do tej swojej samotności, którą sobie podlewała. Ciężko było przebić ten mur. Kiedy się spotykaliśmy na planie, nie było warunków na poważne rozmowy. Dotykanie takich trudnych tematów było nierealne – powiedział Plotkowi Tomasz Stockinger, serialowy mąż Kotulanki.

Przyczyna śmierci Agnieszki Kotulanki

Wiadomość o śmierci artystki wstrząsnęła opinią publiczną. Choć o jej kłopotach zdrowotnych wiedziało wiele osób, nikt nie spodziewał się najgorszego, zwłaszcza że pojawiały się głosy o poprawie jej samopoczucia i planach powrotu do zawodu. Agnieszka Kotulanka zmarła 20 lutego 2018 roku, mając zaledwie 61 lat. Bezpośrednią przyczyną zgonu był wylew krwi do mózgu. Jej ciało spoczęło na cmentarzu w Legionowie, w rodzinnym grobie obok ojca, podpułkownika Wojska Polskiego Józefa Kotuły.

Super Express Google News
Tak wyglądał pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki