Małgorzata Potocka w amerykańskiej produkcji. Aktorka przeszła drastyczną metamorfozę

2026-02-27 15:11

Małgorzata Potocka, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek, odniosła znaczący sukces za oceanem. 72-latka wystąpiła w głównej roli w filmie "Bliss" w reżyserii Pauliny Jaśkiewicz. W rozmowie z "Super Expressem" aktorka ujawniła kulisy pracy na planie, gdzie specjaliści od charakteryzacji dodali jej ponad dekadę, zmieniając ją niemal nie do poznania. Efekty tej transformacji robią ogromne wrażenie.

Rola Małgorzaty Potockiej w filmie "Bliss"

Małgorzata Potocka może poszczycić się imponującym dorobkiem, obejmującym nie tylko aktorstwo, ale także reżyserię i produkcję. Obecnie widzowie mogą ją oglądać w programie "Taniec z Gwiazdami", jednak to jej występ w amerykańskim krótkim metrażu budzi teraz największe emocje. Produkcja "Bliss" to poruszająca historia o przemijaniu oraz walce z ciężką chorobą, w którą wcieliła się Polka.

Zagrałam w amerykańskim filmie Pauliny Jaśkiewicz, Polki z pochodzenia. Grana przeze mnie bohaterka ma 85 lat, pamięta Powstanie Warszawskie i dostaje Alzheimera. To jest niesamowicie wzruszający film. Moja bohaterka natomiast traci kontakt z rzeczywistością, traci kontakt z codziennością i na koniec nie poznaje już swojej córki

– mówi nam Potocka, która zaznacza, że film jest bardzo edukacyjny i potrzebny.

Nie przegap: Panterka, rytm i te kocie ruchy. Będziecie w szoku jak Małgorzata Potocka radzi sobie w "Tańcu z Gwiazdami"

Metamorfoza Potockiej do roli 85-latki

Udział w zagranicznym projekcie wymagał od Małgorzaty Potockiej zgody na radykalną zmianę wizerunku na potrzeby scenariusza.

Charakteryzatorka postarzała mnie około trzech godzin, nakładając kolejne warstwy różnych preparatów na moją twarz. Preparatów, które powodowały, że mimika twarzy się ruszała, zmieniała, była żywa

– wyznaje nam Potocka.

Zobacz także: Tajna impreza "Tańca z Gwiazdami". Uczestnicy złamali prawo. Paparazzi wszystko wypatrzyli

Odpowiedzialna za wizaż specjalistka, mająca w portfolio współpracę z takimi sławami jak Jennifer Lopez, nie kryła zachwytu nad kondycją cery Polki. Aktorka wspomina moment, gdy charakteryzatorka uszczypnęła ją w policzek i powiedziała: "Wiesz co, dawno nie dotykałam prawdziwej twarzy". Dla gwiazdy było to niezwykle miłe potwierdzenie naturalności jej urody.

Małgorzata Potocka o medycynie estetycznej i botoksie

Gwiazda stawia na naturalne metody dbania o wygląd, zdecydowanie odrzucając inwazyjne zabiegi. Jej zdaniem botoks mógłby nieodwracalnie zmienić rysy, co w pracy scenicznej jest absolutnie wykluczone.

Robię różnego rodzaju mezoterapię, ale przede wszystkim żyję młodo, używam kremów, piję soki, nie jem świństw i dużo ćwiczę. Nie stosuję botoksu, ponieważ jestem aktorką i moja twarz musi pokazywać emocje

– zapewnia.

Premiera filmu "Bliss" w Nowym Jorku

Grudniowy pokaz produkcji odbył się w Nowym Jorku, a na wydarzeniu osobiście pojawiła się polska aktorka. Jej kreacja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem zgromadzonej publiczności.

Na pokaz przyszło mnóstwo ludzi. Film i ta moja rola rzeczywiście zrobiły wrażenie. Wszyscy do mnie podchodzili i mówili: »Musisz to wysłać do Hollywood, musisz to wszystkim pokazać, wszystkim agentom na świecie«, więc cieszyłam się ogromnie

– dodaje. Teraz pozostaje jedynie oczekiwanie na oficjalną premierę tego tytułu w polskich kinach.