Spis treści
Ryszard Rembiszewski, doświadczony i szanowany spiker, rozpoczął prowadzenie losowań Totalizatora Sportowego w audycji "Studio Lotto" w 1983 roku, po kilkunastu latach kariery w mediach. Funkcję tę pełnił bez przerwy przez 25 lat, również po zmianie stacji z Telewizji Polskiej na Polsat. Widzowie ochrzcili go mianem "Pana Lotto", a on sam towarzyszył im w tych pełnych emocji chwilach aż do 2008 roku.
Ryszard Rembiszewski i "Studio Lotto". Tak prezenter wspomina dawną pracę
W rozmowie z "Super Expressem" Rembiszewski podkreślił doskonałą atmosferę pracy z zespołem. Dodał, że początkowo krótkoterminowy projekt dostarczał mu satysfakcji przez wiele lat.
– To miał być tylko moment, a trwał prawie 25 lat. Zawsze mówię o tym, co było najlepsze. Najpiękniejszym momentem było wprowadzanie lottomatów i cała lottomatyzacja poszczególnych oddziałów. To były naprawdę wspaniałe chwile. Pamiętam, że w Gdańsku losowanie było transmitowane na żywo, na placu z publicznością. Ludzie widzieli, jak to wszystko wygląda. To było coś ciekawego i dawało bezpośredni kontakt z widzami. To są rzeczy, które się pamięta. My pamiętamy i oni pamiętają – powiedział.
Polecany artykuł:
"Pan Lotto" o szczęściu. Nie ma idealnego systemu?
Jak wygrać w Lotto? Znany prezenter twierdzi jednoznacznie: wszystko zależy od szczęścia. Mimo że często stykał się z osobami wierzącymi w przeróżne "systemy", Ryszard Rembiszewski jest przekonany, że o sukcesie decyduje wyłącznie ślepy los.
– Z tym szczęściem bardzo różnie bywa. Niektórzy grają bardzo długo i nic nie wygrywają, a ktoś zagra raz, zupełnie przypadkowo, i trafia tę upragnioną "szóstkę". Wielokrotnie spotykałem się z osobami, które miały swoje własne systemy, zestawy liczb, które ciągle skreślały. Ja jednak uważam, że wygrana to przeznaczenie – mówi.
Prezenter wciąż obserwuje rozwój Totalizatora Sportowego.
– Bardzo się cieszę, że Totalizator Sportowy, tak jak cały świat, idzie do przodu. Zmienia się, kierując swoją ofertę do kolejnych pokoleń Polaków i proponując rozwiązania, które uatrakcyjnią grę oraz emocje, o których zawsze mówimy przy okazji losowań. Kiedy zaczynałem, były właściwie dwie gry i dwa losowania. Dzisiaj mamy całą gamę różnych gier, a tym samym różne ceny zakładów. Myślę więc, że każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie – wyjaśnił.
Prezenter dzieli życie między dwa kraje. W Polsce ma artystyczne zajęcie
Obecnie 79-letni Ryszard Rembiszewski, gdy przebywa w Polsce, realizuje się w różnych dziedzinach zawodowych. Chociaż jego domem od sześciu lat jest także Hiszpania, w kraju nie narzeka na nudę. Oprócz występów w roli konferansjera, odnalazł się jako aktor. Występuje jako amerykański producent filmowy w sztuce "Księżna Chicago" na scenie Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury w Warszawie.
– Aktualnie jestem w Polsce, bo mam tu pracę. Gram w operetce „Księżna Chicago”, która przez ponad sto lat nie była wystawiana, a teraz jest prezentowana na deskach Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury. [...] A co dalej? Zobaczymy. Czas pokaże. Cały czas krążę między Hiszpanią a Polską – zdradził.
Polecany artykuł: