Krzysztof Rutkowski wraca do sądu. Trwa zacięta walka o alimenty na syna

2026-04-08 13:46

Najsłynniejszy polski detektyw bez licencji ponownie stanął przed wymiarem sprawiedliwości. W łódzkim sądzie odbywa się kolejna rozprawa dotycząca wysokości alimentów na jego syna, Alexa. Batalia między byłymi partnerami przybiera na sile.

Krzysztof Rutkowski walczy z byłą partnerką w sądzie

Przed wymiarem sprawiedliwości w Łodzi toczy się kolejna odsłona głośnego konfliktu finansowego między byłym detektywem a matką jego dziecka. Oś sporu stanowią oczywiście pieniądze na utrzymanie potomka, a obie strony regularnie wytaczają przeciwko sobie najcięższe działa. Batalia sądowa trwa już od wielu miesięcy i niezmiennie przyciąga uwagę opinii publicznej z uwagi na liczne i zaskakujące zwroty akcji.

Zobacz też: Rzeżuchy które wyglądają jak Krzysztof Rutkowski! Nie jesteście na to gotowi. My też nie byliśmy.

Detektyw nie chce płacić więcej. Matka Alexa Rutkowskiego żąda podwyżki

Wymiar sprawiedliwości zdecydował już wcześniej o tymczasowym zabezpieczeniu roszczeń, podnosząc kwotę miesięcznego zobowiązania z około dwóch do trzech tysięcy złotych. Nowa stawka zaczęła obowiązywać w trybie natychmiastowym, a celebryta musiał dodatkowo uregulować powstałe zaległości za minione miesiące.

Zobacz również: Tak wyglądała Wielkanoc u Rutkowskich! Złote widelce i prezenty od zajączka

Sonda
Lubisz rodzinę Rutkowskich?

To jest moja sprawa, na co ja wydaję moje zarobione pieniądze. Mogę je przeznaczyć, na co mi się podoba i nic jej do tego. (…) Nie będę ulegał szantażystce. Dostaje tyle, co trzeba. Jeżeli każda matka w Polsce dostawałaby na dziecko 3000 zł alimentów od faceta, myślę, że dziewczyny byłyby zadowolone. Ja myślę, że się z tym chłopakiem spotkam, jak on skończy 18 lat. Usiądziemy przy stole. Z nim, nie z nią. Na pewno się dogadamy. Wtedy Natasza już nie będzie miała wpływu na to, co zostanie między nami ustalone - mówił Rutkowski przed laty portalowi shownews.pl.

Podwyżka do trzech tysięcy złotych nie usatysfakcjonowała jednak w pełni matki chłopca. Kobieta domagała się od sądu znacznie wyższych przelewów oraz dodatkowego, solidnego zabezpieczenia na czas trwania długiego procesu. Swoje roszczenia tłumaczyła stale rosnącymi kosztami życia nastolatka oraz przekonaniem, że rzeczywisty majątek Krzysztofa Rutkowskiego jest znacznie większy, niż ten oficjalnie deklarowany w dokumentach.

Celebryta stanowczo odpierał te zarzuty, przyjmując całkowicie odmienną strategię procesową. W pismach kierowanych do sądu przekonywał, że jego możliwości zarobkowe są mocno ograniczone, a w pewnym momencie wniósł nawet o obniżenie płaconej kwoty. Rutkowski argumentował również, że przez wiele lat dobrowolnie przekazywał znaczne sumy na potrzeby syna, co bezwzględnie powinno zostać wzięte pod uwagę przy wydawaniu ostatecznego wyroku.

Sądowa korekta stawki alimentacyjnej wywołała istną lawinę komentarzy w przestrzeni publicznej. Zwaśnieni rodzice bardzo chętnie komentowali sprawę w mediach, nie szczędząc sobie gorzkich słów i wzajemnych oskarżeń, co ostatecznie tylko dolało oliwy do ognia.

Dzisiejsze posiedzenie łódzkiego sądu ma na celu ponowną, dogłębną weryfikację możliwości finansowych obu stron i zderzenie ich z realnymi potrzebami dorastającego dziecka. Rozstrzygnięcia, które zapadną wkrótce na tej sali, mogą mieć fundamentalne znaczenie dla finału tej wielowątkowej i wyczerpującej batalii prawnej.

Zobacz również: Znany muzyk polany przez kobietę na ulicy! Wzięła przykład z afery Dody i Agnieszki Woźniak-Starak?

Maja Rutkowski zalała się łzami: Nigdy się z tym nie pogodzę
Super Express Google News