Katarzyna Groniec wraca z nowym materiałem. Pierwszą zapowiedzią kolejnego albumu artystki został singiel "Halo", nagrany wspólnie z Tomaszem Organkiem. Spotkały się w nim dwa głosy, których nie sposób pomylić z żadnymi innymi. Groniec opowiada historię w charakterystyczny dla siebie, teatralny sposób. Organek wnosi do nagrania surowość i rockowe napięcie. Zamiast typowego radiowego duetu otrzymaliśmy piosenkę utrzymaną w nocnej, nieco niepokojącej atmosferze. Ważniejsze od efektownego refrenu są w niej niedopowiedzenia, cienie i pytanie, czy po drugiej stronie ktoś jeszcze słucha.
Groniec zaprosiła Organka. Tak zareagowała na jego zgodę
Informację o współpracy Katarzyna Groniec przekazała z dystansem i poczuciem humoru. Nie opowiadała o wielomiesięcznych negocjacjach ani o długo planowanym spotkaniu dwóch muzycznych światów. Zamiast tego zamknęła całą historię w kilku zdaniach.
O tym wszystkim będzie moja nowa płyta. I zapowie ją singiel pt. "Halo", do którego zaprosiłam Tomasza Organka, a Tomek to zaproszenie przyjął. Zemdlałam. A jak się ocknęłam, to nagraliśmy piosenkę…
– napisała artystka. Omdlenie było oczywiście żartobliwą figurą, a nie relacją z dramatycznego zdarzenia. Wypowiedź dobrze pokazuje jednak, że udział Organka miał dla Groniec szczególne znaczenie.
Oboje zbudowali kariery na wyrazistych osobowościach i głosach, które nie próbują brzmieć idealnie gładko. Groniec od lat porusza się między piosenką aktorską, poezją, teatrem i muzycznym eksperymentem. Organek łączy rockową energię z tekstami opartymi na obserwacji współczesności. W "Halo" te dwa temperamenty nie walczą o pierwszeństwo, lecz wzajemnie się dopełniają.
"Halo" zapowiada nową płytę Katarzyny Groniec
Tytuł nowego singla nie jest jedynie słowem wypowiadanym po odebraniu telefonu. Katarzyna Groniec wykorzystuje kilka jego znaczeń.
"Halo" ma kilka znaczeń. Oprócz próby dowiedzenia się, z kim mamy do czynienia: Halo, kto mówi? jest jeszcze krąg światła wokół czegoś. Na przykład wokół Księżyca. Albo wokół świętych głów. Może być też próbą zwrócenia uwagi na siebie: Halo! Słyszy mnie ktoś?
– wyjaśniła wokalistka. Każde z tych znaczeń prowadzi w inną stronę. Pierwsze dotyczy kontaktu z kimś, kogo nie potrafimy jeszcze rozpoznać. Drugie przywołuje zjawisko świetlnego kręgu otaczającego Słońce lub Księżyc, ale również aureolę znaną ze sztuki sakralnej. Trzecie brzmi jak próba przebicia się przez obojętność i zwrócenia na siebie uwagi. W piosence pojawiają się motywy nocy, przemijania, cieni oraz niepewności w relacjach. Bohaterowie wypatrują znaków, lecz nie mają pewności, czy prawidłowo je odczytują. "Halo" może być więc jednocześnie pytaniem zadanym drugiej osobie i sprawdzianem, czy między ludźmi pozostało jeszcze prawdziwe porozumienie.
Singiel otwiera nowy etap w twórczości Katarzyny Groniec. Artystka potwierdziła, że znaczenia ukryte w słowie "halo" będą istotne dla całego nadchodzącego albumu. Na razie nie ujawniła jednak jego tytułu, daty premiery ani listy utworów. Nie wiadomo również, czy na płycie pojawią się kolejni zaproszeni artyści. Pewne jest jedynie, że "Halo" nie ma być oderwanym singlem, lecz pierwszym elementem większej opowieści.
Do utworu powstał również teledysk. Obraz nie próbuje dosłownie ilustrować każdego wersu, lecz rozwija atmosferę piosenki – zawieszoną między bliskością a oddaleniem, światłem a cieniem i próbą kontaktu a brakiem odpowiedzi.
Katarzyna Groniec wraca po sukcesie "Konstelacji"
Poprzedni album Katarzyny Groniec, "Konstelacje", ukazał się w 2023 roku. Płyta została doceniona Fryderykiem w kategorii Album Roku – Muzyka Poetycka i Literacka.Artystka od dawna konsekwentnie unika prostych szufladek. Szeroka publiczność poznała ją na początku lat 90. dzięki roli Anki w musicalu "Metro". Później rozwijała własny repertuar, sięgając po piosenkę aktorską, poezję i nieoczywiste aranżacje.
W ostatnich latach dała się również poznać jako pisarka. Jej debiutancka powieść "Kundle" otrzymała Nagrodę Specjalną im. Witolda Gombrowicza oraz nominacje do Nagrody Conrada i Nagrody Literackiej Gdynia.
Po tym okresie sukcesów literackich i muzycznych Groniec ponownie otwiera nowy rozdział. "Halo" sugeruje, że nie będzie to materiał oparty na bezpiecznych rozwiązaniach. Już pierwszy singiel został zbudowany wokół wieloznaczności, niedopowiedzeń i spotkania dwóch silnych osobowości.
Groniec i Organek – duet, który nie brzmi przypadkowo
Wspólne nagrania znanych artystów często są próbą połączenia ich publiczności. W przypadku Groniec i Organka ciekawsza jest jednak zgodność ich muzycznych temperamentów.Oboje stawiają na interpretację, charakterystyczną barwę głosu i tekst, który nie odsłania wszystkiego przy pierwszym przesłuchaniu. Nie próbują łagodzić swoich stylów, żeby stworzyć uniwersalny, radiowy produkt. W "Halo" pozostają sobą, a napięcie między ich głosami staje się jednym z najważniejszych elementów utworu.
Na szczegóły nowej płyty Katarzyny Groniec trzeba jeszcze poczekać. Pierwsza zapowiedź spełniła jednak swoje zadanie – przyciągnęła uwagę i pozostawiła więcej pytań niż odpowiedzi.