Beata Tyszkiewicz obejrzała nowy „Taniec z Gwiazdami”. Jedna uczestniczka szczególnie ją zachwyciła

2026-09-08 13:55

Przez lata to jej komentarze były jednym z najbardziej charakterystycznych elementów „Tańca z Gwiazdami”. Beata Tyszkiewicz od dawna nie siedzi już przy jurorskim stole, ale wciąż śledzi program. Po pierwszym odcinku 19. edycji aktorka zdradziła, kto zrobił na niej największe wrażenie. Jej wybór padł na Helenę Englert.

Beata Tyszkiewicz obejrzała nowy „Taniec z Gwiazdami”

19. edycja „Tańca z Gwiazdami” wystartowała 6 września i od pierwszego odcinka dostarczyła sporo emocji. Na parkiecie pojawiło się 12 nowych par, a w jury po raz pierwszy zasiadła Julia Wieniawa, która zastąpiła Ewę Kasprzyk. Premierowy odcinek oglądała także Beata Tyszkiewicz, czyli jedna z najbardziej pamiętnych jurorek w historii polskiej wersji programu. Aktorka nie ukrywała, że nowa odsłona show zrobiła na niej bardzo dobre wrażenie.

W rozmowie z Pudelkiem określiła pierwszy odcinek jako „oszałamiający” i przyznała, że choć trudno jej wskazać jednego faworyta, szczególnie spodobała jej się Helena Englert. Tyszkiewicz zwróciła uwagę zarówno na urodę aktorki, jak i na pasję, którą dostrzegła w jej występie.

Helena Englert zwróciła uwagę dawnej jurorki

Wybór Beaty Tyszkiewicz nie jest przypadkowy. Helena Englert już w pierwszym odcinku należała do najlepiej ocenionych uczestniczek. Razem ze swoim partnerem Romanem Osadchiyem znalazła się w ścisłej czołówce punktacji jurorów. Dla młodej aktorki to mocne otwarcie, zwłaszcza że konkurencja w tej edycji jest duża. Bardzo dobre noty zebrała również Mandaryna, a sympatię widzów zdobyła Izabela Kuna.

Co ciekawe, właśnie Tyszkiewicz przez lata była jurorką, która patrzyła na uczestników trochę inaczej niż zawodowi tancerze. Interesował ją nie tylko techniczny poziom występu, ale też wdzięk, osobowość i to, czy ktoś potrafi przyciągnąć uwagę widza. Dlatego jej sympatia wobec Heleny Englert może być dla uczestniczki wyjątkowo miłym komplementem.

Beata Tyszkiewicz była jedną z ikon „Tańca z Gwiazdami”

Trudno opowiadać o historii polskiego „Tańca z Gwiazdami” bez Beaty Tyszkiewicz. Aktorka przez wiele sezonów zasiadała w jury i stworzyła własny, natychmiast rozpoznawalny styl oceniania. Nie analizowała każdego kroku jak Iwona Pavlović. Zamiast tego często skupiała się na uroku uczestników, emocjach i ogólnym wrażeniu. Jej komentarze bywały dowcipne, przewrotne i nie zawsze miały wiele wspólnego z taneczną techniką – właśnie dlatego widzowie tak dobrze je pamiętają.

Po odejściu Tyszkiewicz podobną rolę przy jurorskim stole pełniła później Ewa Kasprzyk. W najnowszej edycji jej miejsce zajęła Julia Wieniawa.

Beata Tyszkiewicz zażartowała z nowej jurorki

Aktorka odniosła się również do zmiany w jury. Z charakterystycznym dla siebie dystansem zażartowała, że „znowu ktoś wygryzł” ją z jurorskiego fotela. To bardzo w jej stylu. Tyszkiewicz od lat pokazuje, że do dawnej roli w programie podchodzi z dużym humorem i nie ma problemu z tym, że „Taniec z Gwiazdami” zmienia się wraz z kolejnymi sezonami.

Jedno jest pewne – choć sama nie wystawia już ocen, jej opinia o uczestnikach nadal budzi zainteresowanie. A Helena Englert dostała właśnie symboliczne „tak” od jednej z najbardziej charakterystycznych postaci w historii programu.

Anita Włodarczyk: Taniec z Gwiazdami tak, ale kręcę się tylko w lewo!