Wokół budowy linii kolejowej, która ma połączyć Turek z Koninem cały czas wiele niewiadomych i zapytań. Sprzeciwiający się planowanej inwestycji założyli Stowarzyszenie Wielkopolski Wschodniej Varta, które od teraz będzie walczyło o jasny przepływ informacji w tej sprawie oraz o to, aby głos mieszkańców był brany pod uwagę
Chcemy jakby zaprotestować komunikacji struktur jakby państwowych, administracyjnych z nami tutaj mieszkańcami,ponieważ uważamy, że nie zostaliśmy dogłębnie poinformowani w ogóle o całym dużym przedsięwzięciu, o którym tak się mówi w naszym regionie, które ma nastąpić lada chwila.
Powiedział Adam Gapski prezes stowarzyszenia Varta i dodał, że stowarzyszenie nie jest przeciwne budowie linii kolejowej, ale chce by biegła ona przez Kramsk i Władysławów, a nie przez miasto Konin niszcząc Dolinę Warty i Rezerwat Złota Góra. Zaproponowana linia jest droższa i dłuższa, a to jest niezrozumiałe.
Mam problem ze zdefiniowaniem tej inwestycji, to nas w dużej mierze tknęło do tego, żeby w temat się zagłębić, są te pozytywne głosy, ale tak do końca nie rozumiemy jako ludzie z Konina czemu ta linia ma służyć, dla kogo ma być, czy dla Turku, co z tego będzie miał Konin.
Powiedział Sebastian Wiśniewski wiceprezes Stowarzyszenia Varta i dodał, że już teraz ponad 1300 osób złożyło podpis sprzeciwiający się realizacji tej inwestycji. Stowarzyszenie czeka również na odpowiedź na swoje pytania od Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego oraz lokalnych samorządów. Następnie ma ruszyć z akcją informacyjną i walczyć o zmianę wariantu na ten przez Władysławów i Kramsk.