Rząd podał maksymalne ceny paliw. Tyle zapłacimy na stacjach 14 kwietnia

2026-04-13 13:16

Kierowcy w całej Polsce muszą przygotować się na nowe ceny na stacjach. Rząd ogłosił maksymalne stawki w ramach najnowszego pakietu pomocowego. W naszym artykule nie tylko podajemy nowe limity cenowe, ale także tłumaczymy, skąd się wzięły i czego możemy się spodziewać przy dystrybutorach w nadchodzącym czasie.

ceny paliw

i

Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Rząd podał maksymalne ceny paliw. Ile zapłacimy na stacjach od 14 kwietnia?

Oficjalne ceny maksymalne paliw

Wprowadzenie cen maksymalnych to kluczowy element rządowego pakietu „Ceny Paliw Niżej”. Celem tych działań jest obniżenie cen paliw, co ma stanowić wsparcie dla polskich rodzin i gospodarki. Pakiet zakłada obniżkę podatku VAT z 23% do 8% oraz redukcję akcyzy do minimalnych dopuszczalnych poziomów. Zgodnie z komunikatem, 14 kwietnia 2026 roku na wszystkich stacjach w kraju zaczną obowiązywać nowe, odgórne limity – paliwa nie mogą być sprzedawane drożej. Maksymalna cena benzyny Pb95 wynosi 6,12 zł/l, limit dla benzyny Pb98 to 6,70 zł/l, a maksymalna stawka za olej napędowy (ON) została ustalona na 7,58 zł/l. Oznacza to, że zatankowanie do pełna 50-litrowego baku popularnej „dziewięćdziesiątki piątki” będzie teraz kosztować maksymalnie 306,00 zł, natomiast za napełnienie takiego samego baku olejem napędowym zapłacimy najwyżej 379,00 zł.

Skąd bierze się cena na stacji?

Ustalona przez rząd cena maksymalna nie jest przypadkowa. Oblicza się ją według stałej formuły, w której jedynym zmiennym elementem branym pod uwagę jest hurtowa cena paliwa. Oto pełna lista:

  • średnia cena hurtowa paliw na rynku krajowym (jedyna zmienna),
  • podatki: akcyza i opłata paliwowa,
  • marża sprzedażowa (0,30 zł/l),
  • podatek VAT (obniżony z 23% do 8%).

Co dalej z cenami? Analiza i prognoza

Aby przewidzieć przyszłe ceny, trzeba patrzeć na rynek hurtowy. W cennikach Orlenu, które są głównym punktem odniesienia dla rynku, benzyna 95 według najnowszych danych z 11 kwietnia staniała o 2,1 grosza na litrze względem dnia poprzedniego (spadek z 5386 do 5365 zł/m3) i kosztuje w hurcie około 5,36 zł/l. Ten obraz potwierdza średnia cena ze wszystkich krajowych rafinerii, która wynosi dziś dokładnie 5,36 zł/l (5364,80 zł/m3) w przypadku benzyny Pb95 oraz 6,72 zł/l (6719,60 zł/m3) dla oleju napędowego.

Ta zmiana to efekt sytuacji na światowych rynkach. Na cenę w polskich rafineriach wpłynęły głównie dwa czynniki:

  • Ceny ropy naftowej: Baryłka ropy Brent kosztuje obecnie ok. 103 dolarów, a jej cena w ostatnich dniach gwałtownie rosła z powodu napięć geopolitycznych i amerykańskiej blokady w obrębie Cieśniny Ormuz.
  • Kurs dolara: Polski złoty umocnił się do dolara (kurs to ok. 3,62 PLN), co nieco obniża zawyżony koszt zakupu ropy naftowej na giełdach.

Co to wszystko oznacza dla kierowców? Biorąc pod uwagę silny wzrost cen ropy i jedynie częściowo rekompensującego to mocnego złotego, w najbliższym czasie należy spodziewać się utrzymania wysokich cen hurtowych lub ryzyka powrotu do podwyżek. Rządowe obniżki podatków i ceny maksymalne dają obecnie ochronę, jednak planując większe wydatki na paliwo, warto stale śledzić doniesienia z rynków walut i surowców (szczególnie wieści z Bliskiego Wschodu), ponieważ to one długoterminowo zapowiadają przyszłe zmiany przy dystrybutorze.

dr Bonikowska OSTRZEGA: TRUDNO SOBIE WYOBRAZIĆ, co Trump może jeszcze zrobić