Ekstremalna Droga Krzyżowa to wyjątkowe, wielkopostne wyzwanie. Uczestnicy EDK wyruszają na liczące minimum 40 km trasy w nocy, w pełnej ciszy i skupieniu. Wszystko po to, by rozważając stacji Drogi Krzyżowej zaglądać w głąb siebie.
- Ekstremalne Drogi Krzyżowe zachęcają nas do tego by wyjść z pośpiechu dnia codziennego i zobaczyć swoje życie z innej perspektywy. Żeby się zatrzymać, skupić, pomyśleć i pomodlić, także by wejść w życie z innym nastawieniem nawet z perspektywą nawrócenia. Pomaga w tym też noc, gdy możemy skupić nasze myśli i nie jesteśmy rozpraszani przez rzeczy, które napotykamy na naszej drodze - przekonuje ks. Łukasz Romańczuk, rzecznik prasowy Ekstremalnych Dróg Krzyżowych.
Inicjatywa przyciąga przede wszystkim osoby pełnoletnie, są wśród nich zarówno ludzie w sile wieku jak i seniorzy. Najstarszy uczestnik ubiegłorocznych EDK miał 84 lata, co pokazuje, że na trasy może wyjść każdy.
Pójdą wokół miast oraz na szczyty gór
W tym roku wierni mogą wybrać się na jedną z blisko 600 tras na terenie Polski. W naszej okolicy są to trasy m.in. wokół Trzebnicy, Milicza, Obornik Śląskich oraz Żmigrodu. Możemy wyjechać do Wrocławia by przejść z dolnośląskiej stolicy na górę Ślężę, albo wybrać trasy wokół szczytu tej góry.
Więcej o tym czym są Ekstremalne Drogi Krzyżowe, jak się do nich przygotować i gdzie można na nie wyruszyć dowiecie się z mojej rozmowy z ks. Łukaszem Romańczukiem: