Afera wokół osoby Jacka Kawalca nie ustępuje. Ceniony aktor, który od dwóch lat współpracował jako wokalista z kultową Budką Suflera, zakończył swoją przygodę z zespołem w ubiegły poniedziałek, 17 sierpnia, a wszystkiemu towarzyszyła atmosfera skandalu.
Warto przypomnieć, że niedawno na platformie TikTok viralem stał się krótki film z jednego z koncertów, na którym Jacek Kawalec parodiował przebój "Przez twe oczy zielone" zespołu Akcent. Aktor w trakcie solowego występu prześmiewczo imitował charakterystyczny głos Zenka Martyniuka. Budka Suflera natychmiast odcięła się od tego incydentu, a Tomasz Zeliszewski w imieniu grupy oficjalnie przeprosił gwiazdora muzyki tanecznej.
Taka postawa dawnych kolegów z zespołu wyraźnie rozzłościła Jacka Kawalca. Artysta opublikował specjalne oświadczenie, w którym podkreślił, że jako zawodowy aktor nie pozwoli na cenzurowanie swojej twórczości, obejmującej również żart sceniczny, parodię oraz stand-up. W konsekwencji postanowił zrezygnować z dalszej współpracy z Budką Suflera po czterech latach wspólnego grania.
Do sprawy odniósł się w końcu sam Zenek Martyniuk. W rozmowie z dziennikarzami "Kuriera Lubelskiego" wokalista użył mocnych słów, zarzucając Jackowi Kawalcowi bezczelność oraz brak kultury osobistej. Muzyk stanowczo zaprzeczył też sugestiom, jakoby posiłkował się playbackiem, uznając takie oskarżenia za ogromną potwarz.
Pan Kawalec jest po prostu chamski i bezczelny. Rocznie pewnie gra tyle koncertów, ile ja przez weekend, i to jest zwykła zazdrość. Pamiętam, jak kiedyś lata temu był konferansjerem koncertu, na którym śpiewałem. To było świeżo po wydaniu „Przez twe oczy zielone”. Zamieniłem z nim chwilę i miło rozmawialiśmy. Zawsze śpiewam na żywo i wracam do domu ochrypnięty. Kur*icy z nerwicą można dostać na takie zarzuty" - mówi Zenek Martyniuk dla "Kuriera Lubelskiego".
Zenek Martyniuk pozwie Jacka Kawalca do sądu?
Wygląda na to, że lider zespołu Akcent nie zamierza poprzestać na słownych przepychankach. W wywiadzie udzielonym portalowi Wirtualna Polska Zenek Martyniuk wprost zadeklarował, że planuje wkroczyć na drogę prawną przeciwko Jackowi Kawalcowi. Jak tłumaczył, czeka jedynie na powrót z urlopu swojego pełnomocnika, by ustalić z nim szczegóły pozwu. Zdaniem piosenkarza zachowanie aktora znacząco wykroczyło poza ramy dozwolonej parodii, a kłamstw na temat śpiewania z wyłączonym mikrofonem nie może mu płazem puścić.
Artysta jest przekonany, że Jacek Kawalec celowo niszczy jego wizerunek, dlatego zamierza bronić swojego dobrego imienia przed wymiarem sprawiedliwości. Zenek Martyniuk zapowiedział również, że ewentualne zadośćuczynienie finansowe w całości przekaże na rzecz organizacji charytatywnych pomagających dzieciom.
"Super Express" skontaktował się z piosenkarzem, aby zapytać, czy publiczne przeprosiny ze strony Jacka Kawalca skłoniłyby go do wycofania planowanego pozwu. Zenek Martyniuk wyraźnie był już jednak zmęczony całą aferą.