Padł ostatni klaps na planie "Rancza". Łzy i wzruszenie przy pożegnaniu po latach

2026-08-30 8:53

To był moment obfitujący w emocje, powrót do przeszłości oraz świadomość zamykania pewnego znaczącego etapu. 20 sierpnia 2026 roku sfinalizowano zdjęcia do jedenastej odsłony „Rancza”. Po upływie 42 dni pracy ekipa filmowa opuściła plan, a Wojciech Adamczyk, reżyser produkcji, ogłosił definitywny koniec nagrań. Pojawiły się łzy, pamiątki dla twórców, a także tort ozdobiony kultową ławeczką oraz mnóstwo wspomnień z ostatnich tygodni. O kulisach tych wydarzeń opowiedziała Ela Piotrowska z „Radia Eska” w swoim podcaście „Ranczo. Podcast z planu serialu”. Poznaj najciekawsze kulisy pożegnania z Wilkowyjami!

Tymi zdaniami Wojciech Adamczyk podsumował finałowy dzień nagrań. Tuż przed tym ogłoszeniem obsada i technicy szykowali się do kolejnych dubli. Rozległy się komendy, naniesiono ostatnie szlify, aż ostatecznie wypowiedziano słowa, na które z jednej strony oczekiwano z niecierpliwością, a z drugiej – obawiano się ich usłyszeć: „Koniec zdjęć”.

Moi drodzy, zakończyliśmy zdjęcia do 11. sezonu serialu "Ranczo". Bardzo wszystkim dziękuję. Było cudownie

Sonda
Cieszycie się, że "Ranczo" wraca?

Reżyser Wojciech Adamczyk wzruszony. Na planie "Rancza" polały się łzy

Twórca kultowej produkcji wyznał, że zamknięcie etapu nagrań równa się obecnie ze sporym wyczerpaniem, jednak wkrótce jego miejsce zajmie głęboki sentyment.

ZOBACZ TAKŻE: Tak obecnie wyglądają bohaterowie Rancza. Rozpoznaj ich po zdjęciu - QUIZ

No tak, udało się. Skończyliśmy zdjęcia. Teraz zostanie tylko chwila zmęczenia, a potem tęsknota. No co zrobić? Ale oczy ci się zaszkliły

– usłyszeliśmy od Wojciecha Adamczyka, który gościł w podcaście prowadzonym przez Elę Piotrowską.

Twórca serialu nie zrywa więzi z Wilkowyjami

Twórca szybko dodał, że pomimo zakończenia etapu na planie filmowym, jego praca z uniwersum Wilkowyj wciąż trwa.

Tak. Skończyła się produkcja. Teraz będzie postprodukcja, czyli jeszcze cztery miesiące mniej więcej montażu, podkładania muzyki, zgrania, napisy, koloryzacja. No to wszystko jeszcze przed nami. Tak to wygląda. To jest najpierw muszę poczekać na okładkę, którą zrobi montażysta. Potem muszę to pojechać, obejrzeć, popodcinać po swojemu, poskracać, potem oddać to Łukaszowi, żeby się zajął koloryzacją, a ja będę podkładał muzykę z panią Małgosią i z Krzesemirem. Więc tak będziemy nad tym pracowali. Dużo jeszcze rzeczy jest przed nami, także nie rozstaję się z Wilkowyjami przez najbliższe cztery miesiące jeszcze. A my się nie rozstajemy do końca życia.

Taka sytuacja wynika z faktu, że finał nagrań jedenastej części serialu ma wyjątkowo symboliczne znaczenie. Ta konkretna transza odcinków była realizowana po długich dziesięciu latach od poprzedniej odsłony.

No moje ukochane dziecko kolejne wyprawiam świat, a 12 już nie będzie

– stwierdził stanowczo twórca hitu.

Daniel Olbrychski z niecodziennym upominkiem od twórców

Finałowy dzień pracy obfitował również w podniosłe chwile. Wojciech Adamczyk przekazał na ręce Daniela Olbrychskiego specjalny upominek, nawiązujący wprost do odgrywanej przez niego postaci.

Jako symboliczne podziękowanie ceniony aktor dostał skórzany pas wypełniony amunicją oraz replikę broni!

Pas kowbojski z nabojami z coltem. To prawie tak, jak ranczer swojemu szeryfowi. 

Gwiazdor natychmiast skomentował ten gest:

Tak jest. Tylko to nie jest ten tamten, ten mam schowany. Jest pamiątka.

Fenomen "Rancza". Piąty zlot fanklubu w Jeruzalu

W trakcie wywiadu powracał wątek unikalnej bazy sympatyków „Rancza”. Doskonałym dowodem na siłę tego zjawiska był piąty zjazd entuzjastów serialowej opowieści, zorganizowany w Jeruzalu.

To, co się działo w Jeruzalu na piątym zlocie fanów "Rancza", kiedy jeszcze nie ma tego 11. sezonu... Szeryf miał odezwę do ludu Wilkowyj. To mówiło samo za siebie, że ludzie z całej Polski przyjechali, żeby pobyć razem, żeby porozmawiać o swoim ukochanym serialu, żeby spotkać się z aktorami, żeby spotkać się też ze sobą, bo jednak "Ranczo" łączy ludzi .

Co ciekawe, w gronie zagorzałych widzów znajdują się również bardzo młodzi ludzie. Okazuje się, że rozgrywki sprawdzające wiedzę z uniwersum Wilkowyj kuszą nawet dzieci!

10-latek zajął drugie miejsce w arcytrudnym konkursie! Naprawdę pytania były mega trudne. No i okazuje się, że on też codziennie ogląda Wilkowyje. To jest naprawdę niesamowite. 

Słodka niespodzianka z okazji finiszu zdjęć

Finał kręcenia odcinków wiązał się również z odpowiednim zapleczem kulinarnym. Firma obsługująca plan zaserwowała unikalny tort z motywem słynnej ławeczki.

Dzisiaj ostatni dzień na planie. Cudowny tort z ławeczką. Taka niespodzianka od naszej ekipy cateringowej. Bardzo nam było miło i tort jest pyszny.

Poprzedniej nocy na planie zagościła również Dorota Hawliczek, pełniąca rolę producentki, przywożąc karton po brzegi wypełniony słodkościami. Jej intencją było zapewnienie dawki sił dla zmęczonych nocnymi godzinami pracy członków ekipy.

Mnóstwo, mnóstwo różnych smakołyków, ale była radocha. Wszyscy cieszyli się jak dzieci. Dorośli ludzie, w tym większość chłopaków.

Tak, bo mi było bardzo szkoda, że są ciemną, zimną nocą, ciężko pracują

– opowiadała producentka, Dorota Hawliczek.

Jadąc na plan wzięłam ze sobą pudło słodyczy. Żeby osłodzić, żeby dodać energii. No radość była wielka.

Pożegnalne menu serwowane na planie

Należy również wspomnieć, że menu na ten ostateczny posiłek skonstruowano tak, by odpowiedzieć na rozmaite oczekiwania wszystkich zgromadzonych na planie osób.

A ten ostatni obiad na planie to było zamówienie na przykład na zupę tajską, co spełniliśmy i staraliśmy się taki fajny polski obiad dać, czyli kapusta zasmażona, schabowe, oczywiście drób, bo są osoby, które jedzą tylko drób. No i zawsze też jest coś dla wegan.

Bez wątpienia etap powstawania zdjęć do jedenastej transzy „Rancza” ostatecznie się zamknął. Pomimo tego klimat Wilkowyj przetrwa z nami na długie lata. Od tej pory już nie w postaci działań na planie, lecz w formie zrealizowanych materiałów, na które cała rzesza fanów wypatrywała z niecierpliwością przez bite dziesięć lat.

Ranczo. Ostatnia scena już nagrana! Reżyser ogłosił koniec zdjęć