Julia Wieniawa usiadła po drugiej stronie stołu. Tak poradziła sobie w roli jurorki

2026-09-09 8:05

Julia Wieniawa wróciła do „Tańca z Gwiazdami”, ale tym razem nie musiała martwić się o własne kroki. Aktorka i wokalistka zadebiutowała jako jurorka 19. edycji programu. Już w pierwszym odcinku pokazała, że będzie jednym z najbardziej entuzjastycznych głosów przy stole. Komu przyznała najwyższe noty?

Magda Tarnowska o Julii Wieniawie w "Tańcu z gwiazdami"

Julia Wieniawa doskonale zna emocje, które towarzyszą uczestnikom „Tańca z Gwiazdami”. Sama walczyła o Kryształową Kulę, mierzyła się ze stresem przed występami i słuchała uwag jurorów. Teraz role się odwróciły. W 19. edycji popularnego programu aktorka i wokalistka zajęła miejsce po drugiej stronie parkietu. Jej debiut był jedną z najważniejszych nowości przygotowanych przez twórców jesiennej odsłony show. Wieniawa dołączyła do Iwony Pavlović, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody. Już podczas pierwszego odcinka dało się zauważyć, że zamierza wnieść do jury dużo energii, emocji i zrozumienia dla osób rozpoczynających taneczną przygodę.

Julia Wieniawa wróciła do „Tańca z Gwiazdami”

Julia Wieniawa po raz pierwszy pojawiła się na parkiecie programu w 2020 roku. Jej partnerem był wówczas Stefano Terrazzino. Para szybko została uznana za jednego z faworytów edycji i ostatecznie dotarła do finału, zajmując drugie miejsce. Udział w programie pozwolił Wieniawie nie tylko rozwinąć taneczne umiejętności, ale również poznać format od środka. Wie, jak wyglądają wielogodzinne treningi, przygotowywanie kolejnych choreografii i oczekiwanie na oceny. To doświadczenie może okazać się szczególnie cenne teraz, gdy sama ma komentować występy uczestników.

W pierwszym odcinku nowej edycji Wieniawa została przywitana śpiewająco. Później musiała już skupić się na ocenianiu dwunastu debiutujących par. Nie ukrywała przy tym emocji i chętnie podkreślała najmocniejsze strony kolejnych występów.

Julia Wieniawa nie żałowała wysokich ocen

Nowa jurorka okazała się znacznie bardziej hojna niż Iwona Pavlović. Nie oznacza to jednak, że między paniami od razu wybuchł konflikt. Każda z nich zwracała uwagę na inne elementy występów. Pavlović koncentrowała się przede wszystkim na technice, pracy nóg i prawidłowym wykonywaniu figur. Wieniawa częściej doceniała energię, osobowość sceniczną oraz umiejętność nawiązania kontaktu z publicznością.

Najwyższe noty, czyli po osiem punktów, Julia Wieniawa przyznała między innymi Helenie Englert, Mandarynie, Kaeyrze i Dominikowi Smarujowi. Aktorka nie szczędziła uczestnikom ciepłych słów, ale jej komentarze nie ograniczały się wyłącznie do grzecznościowych pochwał.

Po występie Heleny Englert jurorka podkreśliła, że właśnie taką naturalną i wyrazistą wersję aktorki zna i lubi. Doceniła również sposób, w jaki uczestniczka wniosła własną osobowość do przygotowanej choreografii. Englert i jej partner Roman Osadchiy zdobyli łącznie 28 punktów, zajmując miejsce na szczycie tabeli.

Mandaryna usłyszała od Julii Wieniawy ważne słowa

Równie duże wrażenie na nowej jurorce zrobił występ Mandaryny i Krystiana Rzymkiewicza. Para zatańczyła sambę do włoskiego przeboju „Volare”. Był to jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów pierwszego odcinka. Mandaryna od lat jest przecież kojarzona z tańcem, sceniczną energią i efektownymi choreografiami.

Jakie to było dobre! Co za energia, jaka pewność siebie od ciebie bije. Jesteś chodzącą ikoną

– powiedziała Wieniawa po występie Mandaryny. Aktorka przyznała uczestniczce osiem punktów. Cały skład jurorski ocenił parę na 28 punktów. Tym samym Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz znaleźli się na szczycie klasyfikacji razem z Heleną Englert i Romanem Osadchiyem.

Wieniawa stanęła w obronie uczestniczki

Różnica między podejściem Julii Wieniawy i pozostałych jurorów szczególnie dobrze ujawniła się po występie Kaeyry i Kacpra Rutki. Para zaprezentowała foxtrota do utworu „Felicità”. Rafał Maserak i Tomasz Wygoda przyznali im po sześć punktów, a Iwona Pavlović również zdecydowała się na szóstkę. Wieniawa oceniła występ na osiem punktów. Kiedy pozostali jurorzy wskazywali elementy wymagające poprawy, aktorka zareagowała spontanicznie i stanęła po stronie uczestniczki. Podkreśliła, że Kaeyra była lekka na parkiecie i nie ukrywała zdziwienia bardziej zachowawczymi ocenami kolegów.

Podobna sytuacja wydarzyła się po występie Krzysztofa Kwiatkowskiego i Sary Janickiej. Wieniawa doceniła energię aktora i to, że w taniec zaangażował całe ciało. Przyznała mu siedem punktów, podczas gdy Iwona Pavlović zdecydowała się na pięć.

Nie wszystkich oceniała równie wysoko

Najniższą notę od Julii Wieniawy otrzymał Piotr Gumulec. Lider kabaretu Chyba zatańczył cha-chę z Julią Suryś-Stromecką. Jurorka przyznała mu pięć punktów, ale także w tym przypadku starała się znaleźć pozytywne strony występu.

Doceniła spontaniczność, humor i swobodę uczestnika, jednocześnie zauważając, że poczucie humoru pomagało mu ukrywać niedoskonałości techniczne. Na tle pozostałych jurorów jej piątka i tak okazała się oceną wysoką. Iwona Pavlović przyznała Gumulcowi dwa punkty, Rafał Maserak trzy, a Tomasz Wygoda cztery.

Nowa jurorka „Tańca z Gwiazdami” podzieli widzów?

Po jednym odcinku trudno przesądzać, jak Julia Wieniawa poradzi sobie podczas całego sezonu. Jej debiut pokazał jednak, jaką rolę może pełnić w jury. Aktorka nie próbuje kopiować surowej Iwony Pavlović ani skupionych na technice zawodowych tancerzy. Częściej patrzy na występ jak artystka sceniczna i była uczestniczka, która pamięta stres związany z pierwszym wyjściem na parkiet.

Dzięki temu przy jurorskim stole pojawiła się nowa perspektywa. Wieniawa zwraca uwagę na emocje, charyzmę i widowiskowość występów. Jednocześnie jej wysokie noty mogą jeszcze stać się jednym z najczęściej komentowanych elementów tej edycji.

Pierwszy odcinek zakończył się bez eliminacji. Wszystkie pary ponownie pojawią się na parkiecie, a Julia Wieniawa będzie miała kolejną okazję, by pokazać, czy pozostanie najbardziej wyrozumiałą jurorką programu, czy wraz z rozwojem rywalizacji zacznie stawiać uczestnikom coraz większe wymagania.