Karolina Wydra nie zdobyła Emmy. Polka przegrała z legendą amerykańskiej telewizji
Karolina Wydra pojawiła się na 78. ceremonii wręczenia nagród Emmy jako jedna z siedmiu kandydatek do tytułu najlepszej aktorki drugoplanowej w serialu dramatycznym. Nominację przyniosła jej rola Zosi w serialu "Pluribus" stworzonym przez Vince’a Gilligana. Urodzona w Opolu aktorka nie wróci jednak do domu ze statuetką. Nagroda trafiła do Allison Janney, która została doceniona za rolę prezydent Grace Penn w serialu "Dyplomatka". Dla amerykańskiej gwiazdy było to już ósme Emmy w karierze. Tym samym Janney wyrównała rekord największej liczby aktorskich statuetek.
W kategorii najlepszej aktorki drugoplanowej w serialu dramatycznym Karolina Wydra mierzyła się z wyjątkowo mocną konkurencją. Obok niej nominowane były Allison Janney, Julianne Nicholson, Taylor Dearden, Fiona Dourif, Katherine LaNasa i Sepideh Moafi.
Aż cztery nominacje przypadły aktorkom występującym w serialu "The Pitt". Ostatecznie statuetka nie trafiła jednak ani do przedstawicielki tego tytułu, ani do Karoliny Wydry. Członkowie Amerykańskiej Akademii Telewizyjnej wybrali Allison Janney.
Dla Wydry była to pierwsza nominacja do Emmy w karierze. Już samo znalezienie się w tak doświadczonym gronie jest największym indywidualnym wyróżnieniem w jej dotychczasowym dorobku. Wcześniej polsko-amerykańska aktorka występowała w głośnych produkcjach, takich jak "Dr House", "Czysta krew", "Agenci T.A.R.C.Z.Y." czy "Quantico", ale to właśnie rola Zosi otworzyła przed nią drzwi do ścisłej telewizyjnej czołówki.
Statuetka trafiła do rekordzistki
Allison Janney nie była przypadkową rywalką. Aktorka od lat należy do najbardziej cenionych postaci amerykańskiej telewizji. Widzowie znają ją między innymi z seriali "Prezydencki poker", "Mamuśka" oraz "Masters of Sex", a także filmów "Jestem najlepsza. Ja, Tonya", "Służące" i "Godziny". Za rolę w filmie o Tonyi Harding otrzymała Oscara, Złoty Glob i nagrodę BAFTA. Sukces na tegorocznej gali Emmy jeszcze bardziej umocnił jej pozycję. Ósma statuetka pozwoliła Janney zrównać się z Julią Louis-Dreyfus, Cloris Leachman i Jean Smart na szczycie zestawienia najczęściej nagradzanych aktorek w historii Emmy. Wydra przegrała więc nie tylko z bardzo popularną gwiazdą, ale z aktorką, która podczas tej samej ceremonii zapisała się w historii amerykańskiej telewizji.
"Pluribus" zdobył sześć nagród
Karolina Wydra nie otrzymała indywidualnej nagrody, ale ekipa "Pluribus" nie wyjechała z gali z pustymi rękami. Serial zdobył sześć statuetek Emmy. Jedną z najważniejszych nagród wieczoru otrzymała Rhea Seehorn, która została uznana za najlepszą aktorkę pierwszoplanową w serialu dramatycznym. Odtwórczyni roli Carol Sturki przez lata zbierała świetne recenzje za występy w "Zadzwoń do Saula", ale na swoje pierwsze Emmy musiała czekać aż do "Pluribus". Vince Gilligan został natomiast nagrodzony za scenariusz odcinka "We Is Us". Produkcję doceniono również za scenografię, montaż, dźwięk oraz muzykę otwierającą serial. W najważniejszej kategorii "Pluribus" musiał uznać wyższość "The Pitt", który drugi rok z rzędu został najlepszym serialem dramatycznym.
Rola Zosi odmieniła karierę Karoliny Wydry
"Pluribus" opowiada o świecie, w którym większość ludzi została połączona w jedną, pokojowo nastawioną zbiorową świadomość. Wydra gra Zosię – Polkę wysłaną do Carol, jednej z niewielu osób odpornych na tajemniczy proces. Bohaterka ma opiekować się Carol, spełniać jej potrzeby i przekonać ją do dołączenia do zbiorowego umysłu. Zosia pozostaje przy tym postacią trudną do jednoznacznego ocenienia. Jest serdeczna i spokojna, ale reprezentuje system, który może pozbawić główną bohaterkę wolnej woli. Taka konstrukcja roli pozwoliła Wydrze stworzyć kreację znacznie bardziej skomplikowaną od granych wcześniej tajemniczych uwodzicielek i antagonistek. To właśnie subtelność jej występu przyniosła aktorce pierwszą nominację do Emmy.
Co ciekawe, kiedy twórcy zaprosili ją na casting, nie miała agenta ani menedżera. Ekipa długo poszukiwała odpowiedniej odtwórczyni Zosi, aż skontaktowała się z Wydrą bezpośrednio. Aktorka przeszła przesłuchanie z Rheą Seehorn i otrzymała rolę, która stała się najważniejszą w jej karierze.
Karolina Wydra zwróciła uwagę na granatowym dywanie
Choć Wydra nie odebrała statuetki, nie pozostała niezauważona podczas ceremonii. Na granatowym dywanie pojawiła się w rzeźbiarskiej sukni zaprojektowanej przez Marmara Halima. Kreacja łączyła jasny, odsłaniający ramiona gorset z trójwymiarową baskinką oraz długi, ciemny dół. Aktorka uzupełniła stylizację minimalistyczną biżuterią, delikatnym makijażem i swobodnie upiętymi włosami.
Pierwsza nominacja nie zakończyła się zwycięstwem, ale trudno uznać ten wieczór za przegraną Karoliny Wydry. Polsko-amerykańska aktorka znalazła się w gronie największych gwiazd telewizji, jej kreacja została zauważona przez Akademię, a serial, z którym jest związana, zdobył sześć nagród. To pozycja, z której można rozpocząć zupełnie nowy etap kariery.