Muzyczna i biznesowa ewolucja Margaret
Margaret to bez wątpienia jedna z najbarwniejszych postaci w polskim show-biznesie. Choć szeroka publiczność poznała ją w 2013 roku dzięki hitowi "Thank You Very Much", artystka nie spoczęła na laurach i nie dała się zaszufladkować. Przez ostatnią dekadę jej styl muzyczny ewoluował, skręcając odważnie w stronę hip-hopu, elektroniki i brzmień alternatywnych. W 2020 roku wzięła sprawy w swoje ręce, zakładając własną wytwórnię Gaja Hornby Records. Miniony rok był dla niej wyjątkowo intensywny, obfitując w reedycję płyty "Siniaki i cekiny" oraz powrót do programu "The Voice of Poland".
Modowa iluzja na 100-leciu Gdyni
Nie każdy wie, że piosenkarka w 2015 roku zdobyła dyplom z projektowania ubioru, co doskonale widać w jej świadomym budowaniu wizerunku. Scena jest dla niej płótnem, a strój elementem występu. Podczas koncertu "Zaczęło się od morza – 100-lecie Gdyni", artystka znów postanowiła zagrać z percepcją widzów. Początkowo pozowała w beżowej stylizacji z obszerną marynarką i gorsetem. Prawdziwe show zaczęło się jednak podczas występu. Gdy Margaret zrzuciła wierzchnie okrycie, jej cieliste leginsy stworzyły złudzenie optyczne, sugerując, że gwiazda nie ma na sobie absolutnie nic. To był kolejny dowód na to, że w kwestii modowych prowokacji artystka nie ma sobie równych.