Kopalnia Soli w Kłodawie wstrzymuje projekt składowania niebezpiecznych odpadów

2026-09-16 14:47

Kopalnia Soli w Kłodawie w związku z silnymi reakcjami społecznymi - zawiesza procedury związane z projektem składowania odpadów niebezpiecznych, który miał stanowić dodatkowy dochód m.in. na wypadek łagodnych zim i gorszej sprzedaży soli

Dwa metalowe wagoniki kopalniane na szynach wewnątrz Kopalni Soli w Kłodawie. O planach składowiska przeczytasz na Eska2.
Autor: Arleta Janiak

Niestabilna sytuacja na rynku sprzedaży soli, uzależniona od warunków pogodowych i cen eksportu soli z zagranicy, a także potrzeba zagospodarowania przestrzeni w pustych, nieużywanych szybach - to główne przyczyny szukania przez zarząd kopalni dodatkowego źródła dochodu. Stąd decyzja o uruchomieniu procedury związanej ze składowaniem odpadów w podziemiach kopalni

Obserwujemy na rynku bardzo niekorzystny trend. Coraz więcej soli jest importowanej z krajów, gdzie koszty produkcji są naprawdę dużo, dużo niższe i nie jesteśmy w stanie zejść z kosztami do poziomu chociażby soli, która jest importowana z Egiptu czy z Maroka, a również w kolejnych latach zagrożeniem może stać się napływ soli z Rumunii, dlatego że Rumunia bardzo inwestuje w rozwój górnictwa solnego. Z tego względu chcemy się zabezpieczyć na tę ewentualność. Oczywiście rozwinęliśmy turystykę. Dla przykładu w zeszłym roku ilość turystów zwiększyliśmy o 30%. W tym roku będzie to kolejne 5%, ale w przychodach to 5-6% przychodów. A nam potrzeba, żeby ustabilizować sytuację wieloletnią kopalni, niezależnie od zim i właśnie odpady miały być tym zabezpieczeniem. Nie będzie tych odpadów, ktoś powie: "No kopalnia żyła tyle lat przeżyje dalej". Pewnie tak, ale widzimy, że sytuacja na rynku soli robi się coraz trudniejsza - mówi Andrzej Sadowski, prezes zarządu Kopalni Soli Kłodawa

Jeszcze w sierpniu zarząd kopalni złożył wniosek o wydanie decyzji środowiskowej, a także o ustalenie zakresu raportu dla przedsięwzięcia obejmującego składowanie odpadów niebezpiecznych, innych niż niebezpieczne oraz obojętnych. Jednak w związku z emocjonalnym sprzeciwem części mieszkańców gminy, samorządowców i polityków pełnomocnik kopalni w dniu 15.09.br złożył do burmistrza Kłodawy wniosek o zawieszenie procedury związanej z postępowaniem w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia pn.: „Budowa podziemnego składowiska odpadów niebezpiecznych oraz innych niż niebezpieczne, w tym obojętnych, w wyrobiskach Kopalni soli „Kłodawa” S.A.

Zatrzymaliśmy również nasze procedowanie dokumentacji, która została złożona do Ministerstwa Klimatu i Środowiska czyli dokumentacji hydrogeologicznej, ekologicznej i inżynierskiej - dodaje Andrzej Sadowski

Nie oznacza to jednak, że zarząd kopalni definitywnie wycofuje się z pomysłu składowania odpadów. 15.09.br zlecono wykonanie badań przez niezależnych naukowców Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego oraz Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie

Tu chodzi o szeroki zakres badań, żeby przeanalizowali całokształt procedury założeń, czy to jest bezpieczne. Chodzi też o oddziaływanie na środowisko, żeby jeszcze tak ekspercko na to wszystko spojrzeć i oczywiście uwzględniając aspekt zaniepokojenia społeczeństwa tym tematem. Będziemy czekać jak te opinie się ukażą. Mamy tutaj postanowienie, które już oficjalnie przekazaliśmy, że w pierwszej kolejności zostanie z tym zapoznana załoga. W tym samym okresie udostępnimy to [ekspertyzę - przyp. redakcji] również publicznie przede wszystkim samorządowi panu burmistrzowi jak również społeczności lokalnej - mówi prezes kopalni

Niezależna ekspertyza ma być wydana za kilka miesięcy. Od jej wyników zależy czy kopalnia będzie kontynuowała projekt składowania odpadów czy też nie.