„Mniej obcy” nie jest wierną biografią. Twórcy zmienili ważne wydarzenie z historii Lady Pank

2026-10-13 9:32

„Mniej obcy” pokazuje Jana Borysewicza jako chłopaka, który ucieka od rodzinnych problemów w świat muzyki, a następnie staje się liderem jednego z największych polskich zespołów. W filmie pojawiają się Budka Suflera, początki Lady Pank, starcia z komunistyczną władzą i skandaliczny koncert we Wrocławiu. Nie wszystko wydarzyło się jednak dokładnie tak, jak przedstawiono to na ekranie.

„Mniej obcy” nie jest filmem dokumentalnym

Film „Mniej obcy” jest inspirowany życiem i wspomnieniami Jana Borysewicza, ale nie stanowi wiernej rekonstrukcji jego biografii. Twórcy korzystali między innymi z rozmów z muzykiem oraz autobiografii, którą Borysewicz przygotował wspólnie z Marcinem Prokopem. Reżyser Kristoffer Rus nie ukrywał, że na podstawie prawdziwych wydarzeń stworzył własną filmową rzeczywistość i bohatera, który nie jest prostym odwzorowaniem lidera Lady Pank.

Niektóre zdarzenia zostały więc skrócone, połączone lub przesunięte w czasie. Inne mają oddawać atmosferę epoki, nawet jeśli nie wydarzyły się dokładnie w sposób pokazany na ekranie. Sam Jan Borysewicz zaakceptował takie podejście. Zależało mu przede wszystkim na szczerej opowieści o człowieku, jego sukcesach, błędach i cenie życia podporządkowanego muzyce.

Trudne dzieciństwo Jana Borysewicza wydarzyło się naprawdę

Jednym z najważniejszych wątków filmu jest dzieciństwo przyszłego lidera Lady Pank. Młody Jan dorasta we Wrocławiu, marzy o gitarze i stopniowo odkrywa świat rocka. Jednocześnie musi znacznie szybciej niż jego rówieśnicy wejść w dorosłość. Ten element historii ma mocne oparcie w prawdziwych wspomnieniach muzyka. Gdy Borysewicz miał 13 lat, jego matka poważnie zachorowała. Chłopak pomagał się nią opiekować, pracował, aby zdobyć pieniądze na lekarstwa, a część zarobków odkładał na wymarzoną gitarę. Po latach przyznawał, że właśnie wtedy skończyło się jego dzieciństwo. Rodzinne doświadczenia, choroba matki i późniejsze tragedie miały ogromny wpływ na jego charakter oraz podejście do muzyki. Film wykorzystuje ten prawdziwy rozdział biografii, aby pokazać źródło determinacji Borysewicza.

Borysewicz naprawdę grał w Budce Suflera

Zanim powstało Lady Pank, Jan Borysewicz był gitarzystą Budki Suflera. Do zespołu dołączył pod koniec lat 70. i uczestniczył w nagrywaniu kilku albumów. Współpracował również przy debiutanckiej płycie Izabeli Trojanowskiej. To właśnie w okresie związanym z Budką Suflera powstały pierwsze szerzej znane kompozycje Borysewicza. Muzyk napisał między innymi „Nie wierz nigdy kobiecie”, „Bez satysfakcji” oraz „Nie ma końca tej podróży”.

Praca u boku Romualda Lipki była dla młodego gitarzysty ważną szkołą zawodu. Borysewicz po latach podkreślał, że lider Budki Suflera otworzył mu drogę do profesjonalnego świata muzyki. Film pokazuje jednak również narastającą potrzebę niezależności. Jan nie chce już pozostawać wyłącznie gitarzystą wykonującym cudze pomysły. Marzy o własnym zespole i brzmieniu.

Tak naprawdę narodziło się Lady Pank

Początki Lady Pank przedstawione w filmie również wyrastają z prawdziwych wydarzeń. Kluczową postacią, obok Borysewicza, był autor tekstów Andrzej Mogielnicki. W 1981 roku, podczas pracy nad albumem Izabeli Trojanowskiej „Układy”, Borysewicz nagrał piosenkę „Mała Lady Punk”. Sam zaśpiewał w niej i zagrał na gitarze. Utwór odniósł sukces, a jego tytuł dał początek nazwie nowego zespołu.

Kolejnym ważnym krokiem było znalezienie wokalisty. Za namową Mogielnickiego do powstającej grupy dołączył Janusz Panasewicz. Lady Pank szybko zaczął zdobywać popularność, a takie piosenki jak „Mniej niż zero”, „Kryzysowa narzeczona” i „Wciąż bardziej obcy” stały się głosem młodego pokolenia. Film skraca proces kompletowania składu i budowania pozycji zespołu, ale najważniejsze elementy tej historii są zgodne z faktami.

Czy muzycy Lady Pank zostali aresztowani podczas koncertu?

Najwięcej pytań wywołuje scena otwierająca „Mniej obcego”. Akcja rozgrywa się w 1983 roku. Milicja próbuje nie dopuścić do wykonania utworu, Jan Borysewicz wychodzi na scenę wbrew zakazowi, koncert zostaje przerwany, a muzycy trafiają do aresztu. Historia dobrze pokazuje napięcie między rockowymi artystami a komunistyczną władzą. Dosłowne aresztowanie całego zespołu jest jednak najprawdopodobniej filmowym zabiegiem.

Janusz Panasewicz wspominał koncert we wrocławskiej Hali Ludowej, podczas którego milicja użyła gazu i występ został przerwany. Muzycy wrócili na scenę, kiedy funkcjonariusze opuścili obiekt. Wokalista zaznaczył jednak, że nie przypomina sobie, aby został wtedy aresztowany. Scena z filmu może być zatem połączeniem różnych doświadczeń muzyków z milicją, cenzurą i koncertami odbywającymi się w realiach PRL-u. Oddaje atmosferę epoki, ale nie powinna być traktowana jak dokumentalny zapis jednego wydarzenia.

Skandaliczny koncert we Wrocławiu był prawdziwy

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń pokazanych w filmie jest koncert Lady Pank zorganizowany 1 czerwca 1986 roku na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Tym razem film odwołuje się do zdarzenia, które naprawdę przeszło do historii polskiego rocka. Nietrzeźwy Jan Borysewicz obnażył się na scenie podczas imprezy przygotowanej z okazji Dnia Dziecka. Zachowanie gitarzysty wywołało ogromny skandal. Sprawą zajęły się władze, a Lady Pank otrzymał zakaz koncertowania.

Dla Borysewicza nie była to zabawna rockandrollowa anegdota. Po latach przyznawał, że bardzo mocno przeżył konsekwencje swojego zachowania i że wydarzenie pozostało z nim na całe życie. Film wykorzystuje ten moment jako punkt kulminacyjny – symbol ceny, jaką muzyk zapłacił za sukces, brak kontroli i życie na granicy autodestrukcji.

Jak dużo prawdy znajduje się w „Mniej obcym”?

Najważniejsze etapy pokazane w filmie są prawdziwe: trudne dzieciństwo Borysewicza, choroba jego matki, praca w Budce Suflera, spotkanie z Andrzejem Mogielnickim, nagranie „Małej Lady Punk”, powstanie zespołu oraz skandal z 1986 roku. Nie należy jednak zakładać, że wszystkie rozmowy, konflikty i spotkania odbyły się dokładnie w taki sposób. Część postaci i wydarzeń została podporządkowana filmowej dramaturgii. Twórcy koncentrują się na emocjach i przemianie głównego bohatera, a nie na chronologicznym odtworzeniu każdego etapu jego kariery.

„Mniej obcy” jest więc bardziej filmową interpretacją życia Jana Borysewicza niż jego ekranową kroniką. Pokazuje prawdziwe punkty zwrotne, ale drogę między nimi wypełnia fabułą. Warto o tym pamiętać, szczególnie podczas oglądania najbardziej widowiskowych scen.

Kto gra Jana Borysewicza w filmie „Mniej obcy”?

W dorosłego Jana Borysewicza wcielił się Mikołaj Bukrewicz. Był to jego debiut w pełnometrażowym filmie. Młodego Janka zagrał Mirosław Tomczuk.W pozostałych muzyków Lady Pank wcielili się Hubert Miłkowski, Krzysztof Oleksyn, Mikołaj Matczak i Marcel Barra. Andrzeja Mogielnickiego zagrał Patryk Pietrzak. W obsadzie znaleźli się także Kinga Preis, Ireneusz Czop, Maciej Musiałowski i Konrad Kąkol.

„Mniej obcy” jest dostępny na Netfliksie od 7 października 2026 roku.

ESKA_Irena Santor szalała na koncercie Lady Pank! 90-letnią gwiazdę energia aż roznosiła!