Obrazy artystki z Wielkopolski uratowane od rozproszenia

2026-02-24 16:18

Portrety autorstwa Emilii Bibianny Nałęcz-Parczewskiej dzięki akcji Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie nie ulegną rozproszeniu i wszystkie będą udostępnione zwiedzającym

Uratowane obrazy Emilii Nałęcz-Parczewskiej

i

Autor: Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie/ Facebook

8 portretów autorstwa Emilii Bibianny Nałęcz-Parczewskiej, wybitnej artystki i uczennicy samej Olgi Boznańskiej trafiło do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie. Wszystkie były wystawione na aukcji i mogły trafić w prywatne ręce

Emilia była uczennicą między innymi Olgi Boznańskiej. Tworzyła piękne akwarele, ale też piękne oleje i na różnych etapach swojego życia, oczywiście kształcąc się i doskonaląc swój warsztat, malowała też portrety. Jednym z najlepszych chyba portretów jest taki, na którym namalowała siebie i swojego męża. Męża malowała najprawdopodobniej podobniej ze zdjęcia albo z natury, natomiast siebie jakby kopiowała z wcześniejszego portretu, który z kolei namalowała brytyjska malarka. Natomiast Emilia w pewnym momencie stwierdziła, że chciałaby mieć najpewniej taki wspólny i to był to był właśnie portret, na którym widnieją oni oboje - mówił Damian Kruczkowski, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie

Portrety zostały wystawione na aukcji internetowej i dzięki zaangażowaniu Damiana Kruczkowskiego i lokalnego przedsiębiorcy udało się wszystkie wykupić

To jest rodzina wielkopolska, w ogóle Nałęczowie sami sami w sobie, to jest bardzo stara rodzina szlachecka, w związku z czym uznałem, że no trzeba działać, trzeba działać, trzeba ratować. Niestety instytucje kultury mają ograniczone budżety, mają ograniczone możliwości, proceduralne działania też trwają bardzo długo, a  tutaj nie było czasu. Wierzę w teorię małych cudów. Na mojej drodze stanął jeden z konińskich przedsiębiorców. Jego córka, fascynatka też historii sztuki i zainteresowana sztuką, kiedy usłyszała, że że jest taka sytuacja, jakby wszyscy troje wiedzieliśmy, że materialnej wartości te portrety wielkiej nie przedstawiają, bo to nie jest sztuka jakichś bardzo wysokich lotów, ale historyczną, sentymentalną wartość mają przeogromną. W związku z czym on też bez zastanowienia stwierdził, że  kupuje te portrety po to, żeby one nie przepadły - dodaje Damian Kruczkowski

Prace wielkopolskiej artystki przejdą renowację i będą udostępnione zwiedzającym.